Przesłanie książki brzmi: Przede wszystkim kochaj siebie samego i przenigdy nie poświęcaj własnego szczęścia. Nie należy rozumieć tego jednak w sposób dosłowny. Autor nie nawołuje do kierowania się tylko swoimi pragnieniami i do realizacji jedynie własnych zamierzeń, nie namawia, by całe życie postępować w sposób egoistyczny. Chodzi mu raczej o dobry egoizm. O to, by analizować swoje potrzeby i potrzeby innych. Aby analizować, czy to, jakie są względem nas oczekiwania otoczenia, nie jest ze strony tego właśnie otoczenia nadużyciem. Każdy z nas ma bowiem prawo do szczęścia - nie kosztem innych, oczywiście. Ale nikt nie może od nas wymagać bezwzględnego oddania, posłuszeństwa, rezygnacji z własnych pragnień. Autor poświęcił dwadzieścia lat życia kobiecie, która nie była warta ani miłości, ani poświęconego jej czasu, która nie potrafiła docenić wsparcia, jakie miała ze strony męża. I w pewnym momencie dała świadectwo temu, że sama kierowała się tylko egoizmem. Nie było w niej żadnej wdzięczności. Czyli czas ten można uznać w pewnym sensie za zmarnowany. W swej książce D. Lewandowski porusza wiele naprawdę trudnych tematów: alkoholizm, zaniedbywanie dzieci, problemy rodzinne, choroba, śmierć, samotność. Można się zastanowić, czy warto po nią sięgnąć, skoro traktuje o tak poważnych sprawach. W moim przekonaniu - warto.
poczytaj.pl