Na wieki wieków korpo

<p><strong>Historia o tym, jak Mateusz, praktykant w wielkiej korporacji, idzie po papier do drukarki, w efekcie czego ginie kilkanaście os&oacute;b, kilkaset jest rannych, upada jeden z warszawskich biurowc&oacute;w, a świat wjeżdża na ostatnią prostą ku Sądowi Ostatecznemu.</strong></p> <p>Zacznijmy jednak od początku. Z firmy giną ludzie &ndash; ale nie w jakiś zwyczajny spos&oacute;b, rzucając wszystkim i uciekając w Bieszczady. Nie, znikają całkowicie i nikt nawet nie pamięta, że istnieli. Zupełnym przypadkiem &ndash; a może nadprzyrodzonym zrządzeniem losu &ndash; w sytuację wikła się zawalony pracą zesp&oacute;ł marketingu. Spece od dowożenia target&oacute;w oraz nadążania za dedlajnami nagle stają przed zagadką wziętą z zupełnie innej rzeczywistości. Takiej, w kt&oacute;rej duchy i upiory to rzecz zupełnie normalna, a czary i uroki powinny być przyjmowane jako część racjonalnej kalkulacji.</p> <p>Brawurowy debiut i pierwszy tom serii urban fantasy, kt&oacute;ry bezczelnie traktuje konwencje, za nic ma autorytety i nie bierze jeńc&oacute;w. Nie przyjmujemy zwrot&oacute;w, jeśli umrze twoja ulubiona postać. Nie doczekasz się odszkodowania za obrazę uczuć religijnych. Czytasz na własną odpowiedzialność!</p>

Legimi.pl