<p>Za PRL-u diabeł ubierał się u Graboletty.</p> <p>Przed tą filigranową damą w turbanie drżeli nawet partyjni oficjele. Jadwiga Grabowska, dyrektorka Mody Polskiej, najważniejsze pokazy w Europie oglądała zawsze z pierwszych rzędów. A potem przywieziony z sobą paryski szyk przenosiła na polskie ulice. Jak jaskółka zwiastowała wiosenne słońce.</p> <p>Utalentowana projektantka, twarda szefowa. Każdy wiedział, że to do niej należy ostatnie słowo.</p> <p>Gdy do biura Mody Polskiej pewnym krokiem wkracza Helena Bohle-Szacka, w tym znanym wszystkim porządku pojawia się zgrzyt. To kobieta z pomysłami z całkiem nowej epoki. Z nowoczesną wizją, ogromnym talentem i szansą, by zostać prawdziwą gwiazdą.</p> <p>Nie wie jednak, że w Modzie Polskiej zawsze było miejsce tylko dla jednej królowej. A ona nie odda tego tytułu tak łatwo…</p>
Legimi.pl