<p> Elżbieta Sęczykowska – artysta fotografik, członek ZPAF, twórca kilkudziesięciu wystaw prezentowanych w kraju i za granicą, autorka obyczajowej książki <em>Randka z jeleniem, czyli pałac z widokiem na bagno</em>, kolekcji puzzli z Dalekiego Wschodu oraz nagrodzonych książek podróżniczych: <em>Tybet. W drodze do Kumbum</em> (Magazyn Literacki „Książki”), <em>Mongolia. W poszukiwaniu szamanów</em> (Travelery). Z pasji podróżniczka zafascynowana odmiennymi kulturami świata.</p> <p> <em>Tryptyk wschodni</em> to droga przez trzy krainy – Buddy, Konfucjusza i smoka, lamaizmu, taoizmu i szamanizmu… To droga przez wielkie pustynie, najwyższe góry świata i rozległe równiny. To droga do źródeł wielkich rzek i ich dopływów zasilających swymi wodami morza i oceany. To także droga do ludzi, tradycji, obyczajów i religii, do ich wartości, pamięci przodków i wielkiej prawdy o życiu!</p> <p> <em>Nagłe niebosiężne marzenia, podziw. Ja, stary wyga książkowy, zostałem w sensie przenośnym i dosłownym </em>Tryptykiem wschodnim<em>, książką autorstwa Elżbiety Sęczykowskiej, UNIESIONY. Książka ta jest w jakimś sensie wielowymiarowa </em><em>–</em><em> bajeczne fotografie, świetna polszczyzna, no i erudycja. Dałem się porwać w sfery podniebnej obyczajowości. Z moimi „podbojami” Beskidów, Bieszczad, Tatr czuję się ceprem spacerującym po zakopiańskich Krupówkach. W dodatku </em>Tryptyk<em> polskiej autorki tekstu i zdjęć to zarazem wnikliwa praca naukowa, pasjonująca lektura, no i przemienne kadry filmowe. Jakże ponadto, pięknie i dyskretnie, ten „serial” mówi o wielkiej miłości! Gratuluję czytelnikom takiej lektury.</em></p> <p> Jerzy Przeździecki</p>
Legimi.pl