Nie pozwól światłu zgasnąć. Tom 2

<p>Dzięki wsp&oacute;lnej pasji, kt&oacute;ra przerodziła się w pełną wzlot&oacute;w i upadk&oacute;w muzyczną podr&oacute;ż, Neven i Willow odnaleźli coś więcej &ndash; miłość. Kiedy wydaje się, że wszystko zmierza w dobrym kierunku, z ukrycia wypełzają zmory przeszłości. Melodia uczuć zostaje zakł&oacute;cona, wrogowie zaczynają atakować, na jaw wychodzą tajemnice rzucające cień na szczęście, kt&oacute;rego ta dw&oacute;jka zdołała zaledwie posmakować.&nbsp;</p> <p>Czy Neven i Willow odnajdą w sobie na tyle odwagi i determinacji, aby zawalczyć o uczucie, kt&oacute;re się między nimi zrodziło? Czy pokonają własne bariery i pozwolą mu rozkwitnąć? Czy siła ich miłości przezwycięży potęgę nienawiści, jaka ku nim płynie?&nbsp;</p> <p>Połączyła ich muzyka, ale czy może być r&oacute;wnież czymś, co ich rozdzieli?</p> <p>&nbsp;</p> <p>&bdquo;&ndash; Oszalałaś?! &ndash; warknął gniewnie, lekko mną potrząsając.&nbsp;</p> <p>&ndash; Już dawno temu! &ndash; odwarknęłam, usiłując się wyswobodzić. Już prawie osiągnęłam sukces, kiedy pchnął mnie na oparcie fotela i przycisnął swoim ciałem, tak że skrępował moje ruchy.</p> <p>Nasze spojrzenia zwarły się ze sobą. Miałam wrażenie, że wszystko, co nas otaczało, rozmyło się, jakby świat przesłoniła mgła. Słyszałam głośne sapanie, kt&oacute;re dobywało się z naszych gardeł. Czułam na sobie ciężar ciała Nevena, jego zapach wdzierał mi się w nozdrza, odurzając niczym narkotyk i odbierając zdrowy rozsądek. Powinnam go odepchnąć, wydostać się spod niego, ale nie potrafiłam.</p> <p>Jedna z jego rąk powędrowała do g&oacute;ry. Odgarnął mi z twarzy kosmyki włos&oacute;w, kt&oacute;re wyleciały z upięcia, po czym zminimalizował odległość między naszymi ustami, tak bardzo, że oddychaliśmy tym samym powietrzem. Wargi mnie zamrowiły, a serce przestało pracować. Chemia, kt&oacute;ra niewątpliwie nas łączyła, uruchomiła się ze zdwojoną mocą. Zmysły szalały, rozsądek wyparował, wszystko, co złe odeszło w zapomnienie.</p> <p>&ndash; Pocałuję cię, Wilhelmino &ndash; wyszeptał chrapliwym głosem Neven. Jego dłoń dotknęła mojego policzka i mimowolnie do niej przylgnęłam, pragnąc nasycić się jej ciepłem.&nbsp;</p> <p>Nie czekał na pozwolenie, tylko musnął moje usta swoimi. Lekko, jakby dotykał mnie pi&oacute;rkiem. Po kręgosłupie przemknął mi dreszcz, a wszystko w środku ścisnęło się z przyjemności.</p> <p>Wtedy, ni z tego, ni z owego, ktoś zatrąbił klaksonem. To było jak kubeł zimnej wody, kt&oacute;ry ostudził moje podniecenie i wybudził z otępienia, w jakie zostałam wprowadzona. Rzeczywistość uderzyła we mnie niczym gruszka bokserska, wprawiona w ruch przez amerykańskiego boksera, Aleksa &bdquo;Żniwiarza&rdquo; O&rsquo;Della.&nbsp;</p> <p>Odepchnęłam Nevena od siebie. Nie zapierał się ani nie protestował.</p> <p>&ndash; W ten spos&oacute;b niczego nie ugrasz &ndash; wydusiłam z goryczą.&rdquo; &ndash; FRAGMENT KSIĄŻKI</p>

Legimi.pl