Zanim spłonęli żywcem. Ukraińska zbrodnia w Hucie Pieniackiej

<p>Huta Pieniacka przed masakrą liczyła 172 gospodarstwa i około 1000 mieszkańc&oacute;w, we wsi znajdowała się r&oacute;wnież spora liczba uciekinier&oacute;w z innych miejscowości.<br />We wczesnych godzinach porannych 28 lutego 1944 roku miejscowość została otoczona przez 500&ndash;600 żołnierzy ukraińskich formacji policyjnych SS. Wojsko wspierali członkowie UPA oraz ukraińscy mieszkańcy okolicznych wsi. Napastnicy zaczęli przeszukiwać zabudowania, a mieszkańc&oacute;w zgromadzili w kościele i szkole znajdujących się w centrum wsi. Zabudowania podpalono.<br />W czasie zagłady została wymordowana niemal cała ludność Huty Pieniackiej. Uciekinierzy napisali wspomnienia, złożyli swoim najbliższym relacje, przekazane po latach historykom, i instytucjom naukowym. Wielu z nich złożyło też odpowiednie zeznania przed prokuratorami IPN. W ten spos&oacute;b powstała obszerna dokumentacja tragedii. Materiał badawczy zawiera 100 opowieści świadk&oacute;w dramatu oraz sporą liczbę wspomnień, strof poetyckich i luźnych zapisk&oacute;w. Autor dotarł r&oacute;wnież do dokument&oacute;w historycznych, rozkaz&oacute;w wojskowych, raport&oacute;w Armii Krajowej, odpowiednich fragment&oacute;w kroniki 14 Dywizji SS Galizien, materiał&oacute;w niemieckich, ukraińskich i rosyjskich, kt&oacute;re pozwoliły na ustalenie przebiegu akcji pacyfikacyjnej i jej zakończenia.<br />&bdquo;Nar&oacute;d, kt&oacute;ry nie szanuje swojej przeszłości, nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości&rdquo; &ndash; J&Oacute;ZEF PIŁSUDSKI.</p>

Legimi.pl