<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 14.2pt; line-height: 150%;"><span style="font-size: 12.0pt; line-height: 150%; font-family: 'Times New Roman',serif;">Dziewiętnastowieczne powiedzenie „Za mundurem panny sznurem” uległo w dzisiejszych czasach sporej dewaluacji. Niegdyś były „mundury” i były „panny” – dziś kobiety z powodzeniem wykonują zawody mundurowe na równi z mężczyznami. Mimo to wciąż w wielu z nas drzemie sentyment do minionych czasów, podczas gdy inni dążą do nowoczesności. A gdyby zrezygnować z podziałów i spróbować połączyć jedno z drugim? W końcu po trzydziestce wolno więcej!</span></p> <p class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 14.2pt; line-height: 150%;"><span style="font-size: 12.0pt; line-height: 150%; font-family: 'Times New Roman',serif;">Przedstawiamy jedyną taką antologię tematyczną, która łączy tradycję z nowoczesnością, sentyment z odwagą do zmian i różnorodność gatunków literackich w jednej książce. „Gorąca trzydziestka. Za mundurem…” to jedenaście wyjątkowych opowiadań o dorosłych i dla dorosłych… z mundurem w tle. Zapraszamy serdecznie!</span></p>
Legimi.pl
<p>Angielka Poppy Ramsay i włoski arystokrata Luca Rainieri bardzo się kochają. Jednak Luca poślubia inną. Nieszczęśliwe małżeństwo wkrótce kończy samobójcza śmierć żony. Luca, pełen poczucia winy, postanawia już nigdy więcej się nie żenić. Siedem lat później Luca i Poppy spotykają się w zamku w Szkocji. Ich dawne uczucie odżywa, lecz Poppy nie chce być znowu tylko kochanką …</p>
Legimi.pl
<p style="color: #222222; font-family: Arial, Verdana, sans-serif; font-size: 12px; margin-bottom: 0cm; line-height: 18px;"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;">Zaczarowana wędrówka przez pokrytą śniegiem Pragę.</span></p> <p style="color: #222222; font-family: Arial, Verdana, sans-serif; font-size: 12px; margin-bottom: 0cm; line-height: 18px;"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;">Jaroslav Rudiš w wieczór wigilijny wybrał się na przechadzkę. Wśród zaśnieżonych ulic, zatłoczonych knajp i duchów najsłynniejszych mieszkańców miasta autor spotyka trójkę samotnych ludzi oczekujących na cud Bożego Narodzenia.</span></p> <p style="color: #222222; font-family: Arial, Verdana, sans-serif; font-size: 12px; margin-bottom: 0cm; line-height: 18px;"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;">Boże Narodzenie. Wigilia.</span></p> <p style="color: #222222; font-family: Arial, Verdana, sans-serif; font-size: 12px; margin-bottom: 0cm; line-height: 18px;"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;">Prawdopodobnie najcichszy dzień roku w Pradze. Jaroslav Rudiš spaceruje po nadwełtawskiej metropolii. Sypie śnieg, jest zimno, ulice świecą pustkami. A mimo to wszędzie można się natknąć na dawne i nowe praskie historie. Autor, czekając na przyjaciół, odwiedza różne gospody. Przy świeżo nalanym piwie spotyka trzy samotne postacie: Kavkę (zwanego Kafką), Króla Pragi i Włoszkę z Mediolanu. Wszyscy snują opowieść o tym szczególnym dniu w roku. O karpiach w słoikach po ogórkach, o rybach, których oczyma spoglądają zmarli mieszkańcy miasta. A także o Dzieciątku, które co roku zachodzi do tej samej knajpy, a potem odjeżdża turkoczącym tramwajem.</span></p>
Legimi.pl
<p style="color: #222222; font-family: Arial, Verdana, sans-serif; font-size: 12px; margin-bottom: 0cm; line-height: 18px;"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;">Zaczarowana wędrówka przez pokrytą śniegiem Pragę.</span></p> <p style="color: #222222; font-family: Arial, Verdana, sans-serif; font-size: 12px; margin-bottom: 0cm; line-height: 18px;"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;">Jaroslav Rudiš w wieczór wigilijny wybrał się na przechadzkę. Wśród zaśnieżonych ulic, zatłoczonych knajp i duchów najsłynniejszych mieszkańców miasta autor spotyka trójkę samotnych ludzi oczekujących na cud Bożego Narodzenia.</span></p> <p style="color: #222222; font-family: Arial, Verdana, sans-serif; font-size: 12px; margin-bottom: 0cm; line-height: 18px;"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;">Boże Narodzenie. Wigilia.</span></p> <p style="color: #222222; font-family: Arial, Verdana, sans-serif; font-size: 12px; margin-bottom: 0cm; line-height: 18px;"><span style="font-family: 'Times New Roman', serif;">Prawdopodobnie najcichszy dzień roku w Pradze. Jaroslav Rudiš spaceruje po nadwełtawskiej metropolii. Sypie śnieg, jest zimno, ulice świecą pustkami. A mimo to wszędzie można się natknąć na dawne i nowe praskie historie. Autor, czekając na przyjaciół, odwiedza różne gospody. Przy świeżo nalanym piwie spotyka trzy samotne postacie: Kavkę (zwanego Kafką), Króla Pragi i Włoszkę z Mediolanu. Wszyscy snują opowieść o tym szczególnym dniu w roku. O karpiach w słoikach po ogórkach, o rybach, których oczyma spoglądają zmarli mieszkańcy miasta. A także o Dzieciątku, które co roku zachodzi do tej samej knajpy, a potem odjeżdża turkoczącym tramwajem.</span></p>
Legimi.pl
<p>„Raj jest tutaj, na naszej ziemi! Z nami jest wielki prorok szanowny przewodniczący Mao” - pisali chińscy dziennikarze. On sam, przewodniczący Mao, wierzył, że jest Nadczłowiekiem. Jak filozof Lao-cy, ojciec taoizmu, który dzięki swym receptom na życie zgodne z rytmami natury przeżył podobno w dobrym zdrowiu 200 lat. Nie dziwnego, że od dwóch tysięcy lat Chińczycy uważają go za boga, wcielenie wiecznego Tao i zbawcę ludzkości. Lao-cy, podobnie jak żyjący w jego czasach Konfucjusz, był surowym moralistą, dążącym do doskonałości. Pisał, że „brak pragnień prowadzi do ciszy, a wówczas na świecie nastanie ład i porządek”. Zalecał ascezę, umiar seksualny, dobrą dietę. Jego następcy jednak często dość dziwacznie przekręcali naukę mistrza. Głosili, że... łóżkowe zabawy męsko-damskie są najlepszym sposobem na długowieczność, bo mieszają się wtedy ze sobą miłosne płyny partnerów.<br /><br />Doszło do tego, że w roku 1950 Komunistyczna Partia Chin musiała potępić „lubieżnych przywódców, którzy organizowali wśród adeptek konkursy piękności i zmuszali je do seksualnego wyuzdania w pogoni za zdrowiem i długim życiem”. Chińczycy oczywiście wiedzieli, kogo naśladują owi „lubieżni przywódcy”! Wyraźnie szli w ślady dawnych mistrzów taoizmu, mędrców, którzy zyskali nieśmiertelność.<br /><br />Dyktator Chin, towarzysz Mao Zedong (wedle dawnej pisowni: Mao Tse-tung) głosował za ateistyczną i ascetyczną uchwałą, ale uważał, że... ogólne reguły życia społecznego jego akurat nie dotyczą. Był „geniuszem dziejów”, ziemskim następcą legendarnego Żółtego Cesarza Huang Hi, ojca państwa chińskiego, który utrzymywał harem złożony z 1200 kobiet. Radosny seks od wieczora aż do rana - i od rana do wieczora - pozwolił ponoć cesarzowi przeżyć w dobrym zdrowiu 111 lat. Tu, na ziemi! Umiejętne mieszanie „płynów męskich i żeńskich”, zgodne z zasadami religii tao, zapewniło cesarzowi nieśmiertelność. Wstąpił do nieba na grzbiecie smoka.<br /><br />Towarzysz Mao Zedong od najmłodszych lat był pod wpływem starej chińskiej filozofii taoistycznej. Przy jej pomocy interpretował nawet idee Karola Marksa, o czym świadczy choćby słynny esej „O przeciwieństwach”. Bardzo interesowały go również praktyki seksualne dawnych sekt taoistów, którzy - podobnie jak Żółty Cesarz - uważali, że liczne stosunki seksualne sprzyjają zdrowiu i długowieczności zarówno mężczyzn, jak i kobiet. Opracowali specjalne techniki miłosne (popularne dziś także w Europie dzięki licznym poradnikom „tao sypialni”), uzupełniane ćwiczeniami oddechu oraz mocą magicznych ziół. Przywódca komunistycznych Chin w dojrzałym wieku studiował te dawne mądrości i - ku zgorszeniu wielu towarzyszy - stosował w praktyce. Jego sypialnia zawsze była równie pełna jak jego stół. Może nawet pełniejsza, bo w czasach wielkiego głodu po „wielkim skoku” wódz solidaryzował się z narodem i odżywiał skromnie, natomiast nigdy nie oszczędzał ładnych kobiet. Te zresztą były zaszczycone kontaktami z wielkim Mao i chwaliły się publicznie n...
Legimi.pl
<p><span id="description" class=" mceSimple vtip" title="">Książka jest owocem wieloletnich wędrówek autorki na dawne ziemie Rzeczypospolitej, wyrazem fascynacji i miłości do tego kraju, jego kultury i pamiątek przeszłości; przede wszystkim jednak podziękowaniem dla ludzi spotykanych na wielu litewskich szlakach.<br /> Opowiada o urodzie tej tak bliskiej nam krainy. Próbuje przybliżyć historię i zdarzenia, jakie rozgrywały się na tamtych ziemiach, oraz stara sie pokazać nie tylko piękno Litwy, ale też żyjących tam ciekawych ludzi, pamiętających o przeszłości, czerpiących z niej i przekazujących ją przybyszom, którzy pragną poznać ten piękny kraj.</span></p>
Legimi.pl
<p> Tytuł kryminału pochodzi od nazwy miejsca akcji. Markenmore to piękna posiadłość wiejska. Jednak jej właściciel, sir Anthony, leży na łożu śmierci. Czuwają przy nim młodsze dzieci: Harry i Valencia. Niespodziewanie – po siedmiu latach nieobecności i braku jakiegokolwiek kontaktu z rodziną – we dworze pojawia się Guy, pierworodny syn Anthony’ego i dziedzic jego majątku. Nie chce jednak spotkać się z umierającym ojcem ani przyjąć spadku. Ale to nie dlatego Markenmore traci tego feralnego dnia aż dwóch swych posiadaczy i opiekunów. Guy zostaje zamordowany! Kto go zabił i dlaczego? Czyżby rodzeństwo chcące zabezpieczyć ogromny majątek? A może to dawne porachunki miłosne (przecież wtedy przybywa do dworu także John Harborough i pani Tretheroe)? Detektyw Blick wyrusza śladem mrocznych tajemnic starego Markenmore…</p>
Legimi.pl
<p> Komisarz Krzysztof Louvain jest człowiekiem pękniętym wewnętrznie – były oficer SB, tropiciel solidarnościowej opozycji, przeżył nagłe i niespodziewane nawrócenie, z którym pomimo upływu lat nie może sobie poradzić. Ukrywa przemianę duchową pod jawnym cynizmem, a ostentacyjne praktyki religijne i znajomości w kręgach kościelnych pomagają mu skutecznie unikać policyjnej emerytury. Nikt nie wie, w co naprawdę wierzy, nawet on sam stara się nad tym nie zastanawiać.</p> <p> I oto nagle zaczynają ginąć pomocnicy znanego warszawskiego egzorcysty, a władze kościelne chcą za wszelką cenę uniknąć skandalu. Komisarz Louvain znajduje się w sytuacji, która wytrąca go</p> <p> z duchowej i profesjonalnej rutyny, prowadząc do dramatycznego kryzysu sumienia.</p> <p> <u>O AUTORZE</u></p> <p> Konrad T. Lewandowski - ur. 1966, pisarz i filozof, autor ponad 30 książek. Mieszka w Warszawie, na Woli, gdzie zwykł umieszczać akcję swoich powieści i opowiadań, m.in. <i>Anioły muszą odejść</i>. Jest autorem brawurowych opowiadań SF z podgatunku fantastyki socjologicznej (<i>Pacykarz</i>, <i>Noteka 2015</i>). Duże uznanie czytelników zyskał jego cykl kryminałów retro o nadkomisarzu Jerzym Drwęckim, działającym w latach 20. ubiegłego wieku, rozpoczęty przez <i>Magnetyzera </i>(2007). Tym razem w <i>Czasie egzorcystów</i> Lewandowski mierzy się z konwencją kryminału współczesnego, łącząc dawne doświadczenia literackie ze świeżą pasją wnikliwego badacza mody na egzorcyzmy, która opanowała Polskę w ostatnich latach. Mimochodem roztacza przed nami porażającą wizję społeczną, która może się ziścić w każdej chwili...</p>
Legimi.pl