<p> Kolejne wydanie powieści uwielbianej pisarki. Książka napisana lekko i z humorem, który tak bardzo cechuje Chmielewską, że można ją czytać w ramach relaksu. Jak zwykle główni bohaterowie przeżywają niesamowite historie, muszą rozwiązywać zawikłane tajemnice i popadają w rozliczne tarapaty.</p>
Legimi.pl
<p> Peter V. Brett jest dziś tak rozpoznawalnym autorem jak George R. R. Martin, Robert Jordan i Terry Brooks. Powieści z cyklu demonicznego – <em>Malowany człowiek, Pustynna włócznia i Wojna w blasku</em> dnia podbiły już księgarskie rynki całego świata.</p> <p> Świat, w którym nocą ludzkość chroni się przed atakiem demonów, a dzień przynosi rozgrywki polityczne i walkę o władzę.</p> <p> Tylko dwóch mężczyzn może stanąć na drodze Otchłańcom.</p> <p> <strong>Żeby wygrać wojnę, trzeba stoczyć walkę z sobą.</strong></p>
Legimi.pl
<p> <b>Niech poniesie cię krew...</b></p> <p> Król Mieszko II został zamordowany. Kraj pozbawiony władcy popada w ruinę.</p> <p> Możni walczą między sobą o wpływy, u granic stoi wroga armia.</p> <p> Kapłani starej wiary robią wszystko, by wyplenić z ludzkich serc niemieckiego boga jedynego. Nastały mroczne, złe czasy. Człowiek staje przeciwko człowiekowi, ramię w ramię ze strzygą i upiorem.</p> <p> Nie ma już „dobra” i „zła”- są tylko różne drogi do zaspokojenia ambicji, żądzy władzy i namiętności. Nadchodzi czas krwi, przerażenia i dzikiego okrucieństwa.</p> <p> Kiedy bóg zasypia, budzą się demony.</p>
Legimi.pl
<p>Wojny markomańskie były jednym z kilku największych konfliktów zbrojnych jakie rozegrały się w epoce antycznej. Z rzymskiego punktu widzenia, uwzględniającego zakres zniszczeń, które wywołały i stopień zagrożenia dla integralności państwa można by je porównać do takich wcześniejszych wydarzeń, jak np. druga wojna punicka lub najazdy Cymbrów i Teutonów z lat 113-101 p.n.e. Pomimo wszelkich trudności i poniesionych ofiar, Rzym okazał się zwycięzcą: w okresie wojen markomańskich państwo rzymskie stanowiło jeszcze potęgę światowego formatu. Zmagania z "barbarzyńcami" miały jednak stopniowo osłabiać imperium i przyczynić się do jego upadku.</p>
Legimi.pl
<p>"Wszystkie konie kolejno przeszły przez przejście, otwarte za pomocą odsunięcia jednej żerdki. W pląsach, bo w pląsach, niektóre bokiem, jak normalne dwulatki, ale jednak przeszły. Florencja nie. Spokojnie skręciła i bez rozbiegu, z miejsca, ze stępa, jednym lekkim odbiciem przeszła nad żerdzią w przęśle obok" (fragment powieści). </p>
Legimi.pl
<p>Książka napisana lekko i z humorem, który tak bardzo cechuje Chmielewską, można ją czytać w ramach relaksu. Tym razem bohaterka tropi szajkę bogacącą się za pomocą "jednorękich bandytów". Jak zwykle główni bohaterowie przeżywają niesamowite historie, muszą rozwiązywać zawikłane tajemnice i popadają w rozliczne tarapaty.</p>
Legimi.pl
<p>Nowa powieść niekwestionowanej pierwszej damy polskiego kryminału. Kolejna zagadka do rozwikłania. Tym razem to Joanna jest podejrzewana (bo czyż nie Wszyscy jesteśmy podejrzani?) o dokonanie mordu na swoim "ulubionym znajomym". Dialogi skrzące się humorem, wartka akcja, znane i lubiane postacie. Czegóż chcieć więcej. Fragment: - Ostrowski z tej strony, pani Joanno, z zamordowaniem Wejchenmanna nie ma pani chyba nic wspólnego...? Może zbyt szczerze się pani wypowiadała, bo jakoś wszystkim się pani na myśl nasuwa... Tadzio: - Pani Joanno, co jest? Słyszała pani o tym? Agnieszka mnie podpuszcza, żeby panią zapytać, to chyba nie pani rąbnęła tego Wejchenmanna...? Nic nie wiemy, ale sensacja wszędzie! Paweł: - Joanna? Cześć! Zdaje się, ze twoja ulubiona postać z tego świata zeszła? Gdyby ci było potrzebne jakieś alibi, to my chętnie...</p>
Legimi.pl
<p>W tym miejscu niebotycznie zirytowana prawnuczka pomyślała, że za pomocą ulubionego zielonego atramentu mogła prababcia bez obawy przelewać na papier najkrwawsze nawet tajemnice. Gdyby nie jej własna, Justyny, obowiązkowość, wzmożona upodobaniem do historii, światła dziennego z pewnością by nie ujrzały i żywa dusza o niczym by się nie dowiedziała, nawet gdyby babcia prababci własną ręką wymordowała pół powiatu. - fragment powieści.</p>
Legimi.pl