<p><strong>Polski ruch oporu skrywał sekrety. Czas, by wyszły na jaw.</strong><br /> <br /> Podczas II wojny światowej wielu odważnych ludzi ryzykowało życie, walcząc z okupantami. Wśród nich był Stanisław Kowalski – członek polskiego ruchu oporu, który pozostawił po sobie tajemniczy pamiętnik.<br /> <br /> Anna, młoda historyczka i wnuczka Stanisława, przypadkowo odkrywa jego notatki wśród rzeczy swojej zmarłej babci. Zapiski prowadzą ją do lasów pod Białymstokiem, gdzie wraz z grupą przyjaciół rozpoczyna wędrówkę przez podziemne labirynty oraz opuszczone dwory. Wspólnie stawiają czoła nie tylko trudnościom i niebezpieczeństwom, ale także mrocznym siłom, które chcą za wszelką cenę utrzymać pogrzebane od lat sekrety w ukryciu…<br /> <br /> „Dziedzictwo Prawdy” to porywająca opowieść o poszukiwaniu skarbu, a zarazem pełna napięcia wyprawa w głąb historii, ukazująca nieznane dotąd oblicze polskiego ruchu oporu. Książka o zdradzie i poświęceniu, miłości oraz nienawiści, a także odwadze i determinacji.<br /> <br /> <em>„Skarb” – to słowo rozpaliło wyobraźnię Anny. Co to oznaczało? Czy dziadek miał na myśli złote monety, klejnoty, a może coś znacznie cenniejszego – tajne dokumenty, które mogłyby rzucić nowe światło na historię wojny?<br /> Wiedziała, że musi zbadać tę sprawę. Bez chwili wahania podniosła telefon i wybrała numer do swojego mentora, profesora Jana Nowaka, uznanego historyka z uniwersytetu.<br /> – Janie, musisz to zobaczyć! – powiedziała. Ledwo kryła swoje podekscytowanie. – Znalazłam coś niesamowitego w starym pamiętniku mojego dziadka.</em></p>
Legimi.pl
<p><strong>Tak smakuje Lwów!</strong></p> <p></p> <p>Barszcz ukraiński, ćwikła, gołąbki, bliny oprószone cukrem pudrem… Smaki, które wielu z nas pamięta z kuchni swoich babć. Swojskie, aromatyczne i proste dania ze składników, które znajdą się w każdej kuchni. <strong>Jedzenie, które pachnie miłością, nostalgią… Domem.</strong></p> <p>Ale <strong>kuchnia lwowska</strong> to o wiele, wiele więcej. Marianna Dushar – rodowita lwowianka i znawczyni lokalnych tradycji kulinarnych – zabiera nas w podróż po Galicji, gdzie mieszają się smaki kuchni polskiej i ukraińskiej, a swoistej pikanterii dodają im wpływy <strong>żydowskie, austriackie, huculskie, a nawet włoskie, greckie i bliskowschodnie.</strong></p> <p>Wyjątkowe przepisy zawarte w tej książce przeniosą cię do Lwowa – miasta, gdzie tradycja spotyka się z nowoczesnością. Dowiesz się, jak smakuje <strong>konfitura z fiołków, kiszone cytryny i sałatka starolwowska</strong>. Skosztujesz huculskiej warii i przekonasz się, że ormiańska zupa „parzybroda” naprawdę jest tak pyszna, że nie sposób czekać, aż ostygnie!</p> <p>Ponad<strong> 100 przepisów </strong>uzupełnionych anegdotami o dawnym i współczesnym Lwowie.</p> <p><strong></strong></p> <p><strong>Marianna Dushar</strong> na kuchni galicyjskiej zna się jak mało kto. Jest twórczynią popularnego w Ukrainie bloga kulinarnego panistefa.com. Choć mnóstwo inspiracji czerpie ze starych książek kucharskich, to swoim daniom nadaje nowoczesnego sznytu, pokazując, jak lwowiacy jedzą dzisiaj i jak bardzo ich kuchnia przesiąknięta jest smakami, zapachami i składnikami z różnych kultur.</p>
Legimi.pl
<p class="MsoNormal">Zbocza gór znów spłynęły krwią. W środku sezonu turystycznego na Rysach odnalezione zostają zwłoki starszego mężczyzny, a sposób działania sprawcy prowadzi wyłącznie do jednego wniosku: wrócił ten, którego wszyscy się obawiali.</p> <p class="MsoNormal">Oprócz monety w ustach, na nagim torsie ofiary znajduje się wycięty w skórze, krwawy napis: „Revertar ad Ierusalem in misericordiis”. Sytuacje komplikuje fakt, że ofiarę umieszczono na samym środku słupka granicznego, przez co śledztwo zamierzają prowadzić zarówno Polacy, jak i Słowacy.</p> <p class="MsoNormal">W mieście i na szlakach wybucha panika, tymczasem Wiktor Forst budzi się w zakopiańskim szpitalu. Nie pamięta, co działo się z nim, od kiedy opuścił Polskę, by sprawdzić, co znajduje się w pewnej skrytce pocztowej…</p>
Legimi.pl
<p style="box-sizing: border-box; margin: 0px 0px 10px; padding: 0px; overflow-wrap: break-word; line-height: 28px; color: #333333; font-family: 'Libre Baskerville'; font-size: 14px; background-color: #ffffff;">Witajcie w Krakowie, stolicy Polanii, jednym z najbardziej magicznych miast Europy. Nad Rynkiem krążą gołębie, które podobno były kiedyś rycerzami, w podziemiach monety strzegą demony, a nad zamkiem czuwa królewska czarownica Sara Sokolska.</p> <p style="box-sizing: border-box; margin: 0px 0px 10px; padding: 0px; overflow-wrap: break-word; line-height: 28px; color: #333333; font-family: 'Libre Baskerville'; font-size: 14px; background-color: #ffffff;">Gdy nad miastem zbierają się ciemne chmury, a kolejne bariery ochronne pękają jedna po drugiej, Sara musi zmierzyć się z siłami, o których wolałaby nie pamiętać. Czeka ją targowanie z demonami, odczynianie zapomnianych klątw i podróż na drugą stronę lustra. Czy to jednak wystarczy, aby Sara zdołała ocalić miasto – oraz samą siebie?</p>
Legimi.pl
<p> Sztuka i nauka wywodzą się ze wspólnych korzeni. Ich podstawą jest, jak twierdzi irlandzki pisarz John Banville, twórcza moc ludzkiego umysłu. Między sztuką i nauką istnieją jednak zasadnicze różnice. Sztuka daje olbrzymią swobodę ekspresji, nauka zaś kieruje się ścisłymi zasadami i bada rzeczywistość w rygorystyczny sposób.</p> <p> W swoich czterech powieściach, nazywanych "nauką tetralogii" Banville bada granice twórczości zarówno artystycznej, jak i naukowej, twierdząc, że stanowią one dwie strony tej samej monety. Stąd też, jego zdaniem, należy odnosić się do nich, jako komplementarnych narzędzi opisu i rozumienia tego, co nazywamy rzeczywistością.</p>
Legimi.pl
<p><span style="color: #292b2c; font-family: ubuntu; font-size: 15px; background-color: #ffffff;">Staś Pętelka zbiera pieniądze do swojej świnki skarbonki. Pierwsze kieszonkowe przynosi chłopcu wiele dylematów. Czy monety są warte więcej niż banknoty? Dlaczego mama i tata wyciągają wypłatę ze ściany? Czy wydać wszystko od razu, czy poczekać, aż uzbiera się więcej? Ile są warte używane zabawki? Czy dinozaur jest fajniejszy niż auto? I wreszcie: czy można wydać dwa razy jedno kieszonkowe?</span></p>
Legimi.pl
<div><strong>Łatwy zysk często wiąże się z dużym ryzykiem. Zanim zatem zainwestujesz, sprawdź, czy wybrałeś właściwą drogę.</strong><br /> <br /> Chociaż niemal każdy z nas słyszał o kryptowalutach i orientuje się, na czym polega mechanizm ich funkcjonowania, pojęcie to ciągle budzi w nas tyle samo ciekawości, co sceptycyzmu. Warto zatem sięgnąć do poradnika, który nie tylko w przejrzysty sposób wyjaśnia, jak powstał ten tajemniczy system i z czego wynika jego innowacyjność, ale także jakie stwarza zagrożenia. Książka Piotra Wójcika i Tomasza Kabarowskiego wprowadza czytelnika w świat wirtualnych aktywów i udowadnia, że bezpieczne korzystanie z nich wcale nie jest takie skomplikowane – warto jednak najpierw poznać najważniejsze zagadnienia technologiczne, ekonomiczne i psychologiczne, które są nierozerwalnie związane z inwestowaniem.<br /> <br /> <em>W X wieku główny środek płatniczy na świecie stanowiły różnego rodzaju monety (głównie miedziane). Transportowanie ich było jednak bardzo niewygodne i obciążające dla ludzi. Wtedy w Chinach po raz pierwszy pojawiła się idea, aby wymieniać je w instytucjach przypominających banki na papierowe certyfikaty, które w każdej chwili mogłyby z powrotem zostać wymienione na monety. Pierwsze europejskie banknoty wydano dopiero około 700 lat później w Szwecji. W taki sposób powstały pierwsze „papierowe” pieniądze, które miały pełne pokrycie w monetach. Szybko jednak się okazało, że można emitować banknoty w większej ilości, niż zawartość bankowego sejfu, przez co do obiegu trafiała coraz większa ilość pieniędzy.</em></div> <p> </p>
Legimi.pl
<p class="MsoNormal">Jeden z najlepszych zeszytów kultowej serii kryminalnej „Ewa wzywa 07” (nr 83, Iskry 1975, nakład 100275 egz.) rozgrywający się w środowisku polskiego show-biznesu w latach 70-tych.</p> <p class="MsoNormal">Całość zaczyna się bardzo mocnym emocjonalnie akcentem: do Telefonu Zaufania dzwoni osoba płci żeńskiej zapowiadająca popełnienie samobójstwa. W trakcie rozmowy podaje dyżurującemu psychologowi nazwisko i zawód (kuchta!) – równolegle technicy lokalizują numer telefoniczny i jego adres na<span style="mso-spacerun: yes;"> </span>Saskiej Kępie — po czym następuje błyskawiczny przejazd tegoż psychologa pod wskazany adres. Już ta pierwsza scena daje nam poczucie, że rozpoczynamy lekturę dzieła nieprzeciętnego. Jak nietrudno przewidzieć, ta cała akcja nie była skuteczna<span style="mso-spacerun: yes;"> </span>i<span style="mso-spacerun: yes;"> </span>niedawna rozmówczyni w momencie przyjazdu karetki była już denatką. W końcu to jest powieść milicyjna i należy czymś zainicjować całą intrygę. Następnie na miejscu przestępstw pojawia się kapitan Andrzej Czyżewicz, który przedstawia się jako inspektor służby kryminalnej.<br /> Samo prowadzenie intrygi kryminalnej jest mistrzowskie, wręcz modelowe i nadaje się do<span style="mso-spacerun: yes;"> </span>rozrysowania na tablicy na kursach dla osób mających literackie ambicje. Prawie nikt nie okazuje się na końcu tym, za kogo się podawał i z każdą stroną spadają kolejne maski z twarzy wszystkich postaci. Najpierw powinno się okazać, że główni podejrzani to artyści i inteligenci porażeni zgnilizną moralną, ale z czasem okazuje się,<span style="mso-spacerun: yes;"> </span>że także<span style="mso-spacerun: yes;"> </span>i przedstawiciele klasy robotniczej<span style="mso-spacerun: yes;"> </span>nie są pozbawieni wad i potrafią zachowywać się jak degeneraci moralni. Rozwiązanie opiera się na prawdziwych wskazówkach sprytnie rozrzuconych po różnych epizodach powieści, a nie na nagłym olśnieniu<span style="mso-spacerun: yes;"> </span>prowadzącego śledztwo funkcjonariusza, co zawsze jest dowodem na inteligencję autora i unikanie łatwizny. I nawet wyjaśnienie dotyczące tytułowej srebrnej monety dostajemy dopiero na stronie 47, ale za to brzmi ono bardzo sensownie.<br /> To jest bardzo długi zeszyt Ewy — aż 48 stron — aby zmieścić się w realiach naszej poligrafii na odwrocie strony tytułowej<span style="mso-spacerun: yes;"> </span>wydrukowano już początek powieści , a stopka redakcyjna jest upchnięta na ostatniej stronie. I opowiedziana przez Sekułę historia jest warta każdej z tych stron. Jak zwykle pominięto zupełnie jakieś bardziej charakterystyczne cechy milicjantów i w ogóle mężczyzn, a cała uwaga autorki poświęcona jest kobietom. Przy czym zarówno mówimy o pochodzących ze wsi pomocach ...
Legimi.pl