<p>Losy duńskiego policjanta, angielskiego lotnika, dwunastoletniej Niemki oraz niemieckiego i rosyjskiego żołnierza splatają się ze sobą za sprawą pogmatwanych okoliczności II wojny światowej. Życiem każdego z nich rządzi przypadek, ale jednocześnie każdy dąży do tego samego celu: chce przetrwać.</p> <p>Astrid i jej młodsza siostra Marta nie powinny się znaleźć w samym sercu wojny. Mimo to za wszelką cenę próbują przedrzeć się do dziadków, by znaleźć u nich schronienie. Samotna wędrówka dwóch małych dziewczynek przez ogarnięty wojną kraj jest pełna niebezpieczeństw, a one mogą liczyć tylko na siebie. </p> <p>Na początku Astrid jest sparaliżowana strachem. Stoi nieruchomo, oszołomiona. Są bezbronne, nie mają niczego, czym mogłyby odeprzeć atak. Rozgląda się. Jej wzrok pada na mosiężny świecznik. Unosi go w dłoni – wydaje się ciężki. Spływa po nim wosk, kilka świeczek spada na podłogę. Kropelki gorącego wosku kapią na jej dłoń, ale ona ignoruje ból.</p> <p>Czas przed śmiercią to powieść w pięciu częściach.</p>
Legimi.pl
<p>Losy duńskiego policjanta, angielskiego lotnika, dwunastoletniej Niemki oraz niemieckiego i rosyjskiego żołnierza splatają się ze sobą za sprawą pogmatwanych okoliczności II wojny światowej. Życiem każdego z nich rządzi przypadek, ale jednocześnie każdy dąży do tego samego celu: chce przetrwać.</p> <p>Astrid i jej młodsza siostra Marta nie powinny się znaleźć w samym sercu wojny. Mimo to za wszelką cenę próbują przedrzeć się do dziadków, by znaleźć u nich schronienie. Samotna wędrówka dwóch małych dziewczynek przez ogarnięty wojną kraj jest pełna niebezpieczeństw, a one mogą liczyć tylko na siebie. </p> <p>Na początku Astrid jest sparaliżowana strachem. Stoi nieruchomo, oszołomiona. Są bezbronne, nie mają niczego, czym mogłyby odeprzeć atak. Rozgląda się. Jej wzrok pada na mosiężny świecznik. Unosi go w dłoni – wydaje się ciężki. Spływa po nim wosk, kilka świeczek spada na podłogę. Kropelki gorącego wosku kapią na jej dłoń, ale ona ignoruje ból.</p> <p>Czas przed śmiercią to powieść w pięciu częściach.</p>
Legimi.pl
<p>Stał prawie nieruchomo obok bezgłowego ciała. Był ochlapany krwią od góry do dołu. Skoro takie straszne morderstwo miało miejsce praktycznie za ścianą, że przecież wszystko jest możliwe, że nic nie wiadomo, co robić, komu wierzyć, komu ufać. Przecież nigdzie nie jest bezpiecznie … ALVETHOR (wyjaśnienie kwantyfikacją tezy) – zjawisko (fenomen), najwyższy stopień zagrożenia czterowymiarowej czasoprzestrzeni oraz stabilności procesów tu zachodzących. Najwyższy stopień zagrożenia życia Istot-rezydentów – w przypadku czasoprzestrzeni zamieszkanej. Proces nieodwracalny … Magdalena Maria Kałużyńska – wielokrotnie nagradzaną powieścią grozy Ymar. Autorka opowiadań zamieszczanych w antologiach 13 ran, Halloween, Zombiefilia oraz publikowanych w pismach „Science Fiction Fantasy & Horror” i „Farenheit”. Współpracuje z „Qfantem”, „Madoggowo”, „Secretum”, „Duże K” oraz „Femką”.</p>
Legimi.pl
<p> <strong>Powieść zdobyła nagrodę Hugo.</strong></p> <p> Magiczna, niepokojąca z misternym obrazem piekielnego, pogrążonego w oparach lasu i jego fantastycznych mieszkańców. To owoc niezwykle twórczej wyobraźni. - Kingsley Amis</p> <p> Ponura, lecz hipnotyzująca wizja przyszłości naszej planety – jedna z najlepszych w całej fantastyce!</p> <p> Ziemię, tkwiącą nieruchomo pod palącym światłem umierającego powoli Słońca, pokrywa nieprzebyta dżungla rozrośniętego do planetarnych rozmiarów figowca. Bezlitosną walkę z bogactwem agresywnych, zmutowanych roślinnych form życia przeżyły tylko nieliczne zwierzęta i zdegenerowany, coraz rzadziej występujący człowiek. Czy związek z myślącym grzybem pozwoli mu przetrwać?</p> <p> Ojciec chrzestny brytyjskiej literatury science fiction. - „The Sunday Times”</p>
Legimi.pl
<p class="MsoNormal">Akcja tej powieści toczy się na terenie prowincjonalnego polskiego szpitala w latach 30-tych XX wieku. Jej bohaterami są liczni, poważnie chorzy pacjenci oraz lekarze i pielęgniarki. Oprócz interesującej, nierzadko sensacyjnej i bulwersującej akcji oraz wyrazistych postaci, mamy tu też ciekawe realia dotyczące ówczesnych metod leczenia. Tekst ten świetnie by się nadawał na scenariusz tak modnych obecnie seriali szpitalnych.</p> <p class="MsoNormal">AGNIESZKA „KOCZOWNICZKA” (2016):<br /> Chętnie sięgam po książki napisane kilkadziesiąt lat temu, bo można wśród nich znaleźć wiele perełek. Miło jest je czytać, miło polecać czytelnikom. Dziś chciałabym zwrócić Waszą uwagę na taką właśnie niesłusznie zapomnianą, ciekawą, piękną i niepodobną do żadnej innej powieść, czyli na „Szpital Czerwonego Krzyża”. Jej akcja niemal w całości toczy się na terenie szpitala, a bohaterami są członkowie personelu oraz pacjenci. Nazwy ich chorób brzmią strasznie: karbunkuły, sarkoma karku, flegmona łokcia, kamica nerkową, gruźlica kości. Niektórzy są po amputacji nóg. Leżą ci nieszczęśnicy w łóżkach, dowcipkują i psocą niczym dzieci albo też jęczą, gryzą ręce z bólu, umierają...<br /> Rzecz dzieje się w dwudziestoleciu międzywojennym. Opisane przez Michała Choromańskiego obyczaje i sposoby leczenia to już historia. Bohaterom robi się zastrzyki z heroiny, chronicznie chorzy przebywają w placówce latami, kobiet zgłaszających się na aborcję nikt nie nazywa zabójczyniami. Większość personelu mieszka na terenie szpitala, pielęgniarkami są siostry zakonne. Student Reinhort, u którego przed kilkoma laty zdiagnozowano gruźlicę płuc i kości, został umieszczony w gipsowym korytku, wyniesiony na werandę – i od tamtej pory leży nieruchomo na dworze. Nawet zimą, nawet nocą. W jednej ze scen przeczytamy o tym, jak potężna śnieżyca szarpie jego łóżkiem, a on, bezradny i całkowicie samotny, próbuje ocalić życie. <br /> Akcja toczy się bardzo wolno. Siłą tej powieści są, ciągnące się nieraz przez wiele stron, opisy stanów wewnętrznych bohaterów. Autor chorował na gruźlicę kości i płuc, wiedział więc wszystko o szpitalnej codzienności i uczuciach cierpiących ludzi. W swojej książce doskonale przedstawił lęk przed śmiercią, bunt, bezradność, różne reakcje na ból fizyczny. Pokusił się nawet o pokazanie lekarza w roli pacjenta. Człowiek ten, przedtem rozsądny, zaczyna zachowywać się dziwnie. Ukrywa przed innymi swój stan, operuje, choć niemal nic nie widzi i traci przytomność z bólu. A co, jeśli skalpel wyślizgnie mu się z ręki? Czy jest aż tak nieodpowiedzialny? Nie, wyjaśnia Choromański, to nie nieodpowiedzialność. Uruchomiły się po prostu jego mechanizmy obronne; postawił sobie diagnozę, ale że była zbyt straszna, natychmiast ją odrzucił. Uwierzył, że nic poważnego mu nie dolega.<br /> N...
Legimi.pl
<p>Kobieta pochyla się, a ja czuję, jak jej twarz zbliża się w ciemności. Przykłada usta do linii mojej szczęki i zostawia mały ślad. Siedzę zupełnie nieruchomo, podczas gdy jej wargi formują drobną ścieżkę małych, delikatnych pocałunków w stronę mojego ucha. Niezmierna czułość i powolność jej ruchów całkowicie mnie hipnotyzują.</p> <p>Podczas długiej, monotonnej jazdy pociągiem czas zdaje się płynąć znacznie wolniej. Bohaterka próbuje go wypełnić, obserwując zmieniające się za oknem obrazy, jednak w pewnym momencie jej uwagę przyciąga siedząca nieco dalej kobieta. Tajemnicza, intrygująca nieznajoma staje się bohaterką jej fantazji i z każdą chwilą jest jej coraz bliższa. W pędzącym przez ciemne tunele pociągu granica między jawą a snem, wyobraźnią a rzeczywistością zaczyna się z wkrótce zacierać. </p>
Legimi.pl
<p>„Stanik i majtki ściągam na koniec, gdy podchodzę do okna, aby je zasłonić. Odwlekam ten moment, czasami czeszę włosy, czasami zmywam makijaż. Lubię to, że on tam jest, zdarza się, że to dla niego nie zsuwam szpilek do ostatniej chwili. Gdy mam zły dzień, myślę, jak tym razem to zrobić. Czy zostawić pończochy, czy się wykąpać i pokremować, czy dojść tylko do momentu, gdy opada stanik? Wyobrażam sobie, że on pracuje i też o tym myśli, że czeka na wieczór, ciekawy, co mu pokażę i jak to zrobię. Trzymam zasłonę w rękach, jest niczym kotara w teatrze. Zasłaniam ją, jestem podniecona do bólu, ale nie chcę nic z tym zrobić. Chcę je zachować, podniecenie, chcę się nim dręczyć."</p> <p>Jest ona, jest on i są dwa okna. Przedstawienie, które robi dla nieznajomego co wieczór, jest jak rytuał. Dla niej to swoiste katharsis, coś, co pozwala oczyścić ciało, umysł, ale czym to jest dla niego? I kim jest tajemniczy mężczyzna, który stoi nieruchomo w półcieniu? Co się stanie, jeżeli ta dwójka się spotka? I czy takie spotkanie ma rację bytu? W końcu każdy ma swoje tajemnice...</p>
Legimi.pl
<p>Młoda kobieta o imieniu Róża od dłuższego czasu otrzymuje wiadomości od kogoś, kogo określa jako tajemniczego wielbiciela. Jest pewna, że to ktoś znajomy przesyła jej róże i cytuje w listach poezję miłosną. W kolejnej wiadomości nadawca prosi, by kobieta przyszła nad Świder, w miejsce, które jest jej ulubionym. Róża czuje niepokój, nie wie, w jaki sposób piszący je zidentyfikował. Kobieta udaje się jednak na polanę, gdzie zastaje siedzącego nieruchomo kolegę z pracy, Kamila. Po chwili Róża zauważa, że mężczyzna jest martwy – został zamordowany.</p> <p>Opowiadanie zostało wyróżnione w konkursie organizowanym przez Powiat Otwocki w 2018 roku. Zgodnie z życzeniem organizatorów w zgłaszanym utworze musiał znaleźć się wątek miłosny.</p>
Legimi.pl