search results

  1. Podglądana – opowiadanie erotyczne

    <p>„Stanik i majtki ściągam na koniec, gdy podchodzę do okna, aby je zasłonić. Odwlekam ten moment, czasami czeszę włosy, czasami zmywam makijaż. Lubię to, że on tam jest, zdarza się, że to dla niego nie zsuwam szpilek do ostatniej chwili. Gdy mam zły dzień, myślę, jak tym razem to zrobić. Czy zostawić pończochy, czy się wykąpać i pokremować, czy dojść tylko do momentu, gdy opada stanik? Wyobrażam sobie, że on pracuje i też o tym myśli, że czeka na wieczór, ciekawy, co mu pokażę i jak to zrobię. Trzymam zasłonę w rękach, jest niczym kotara w teatrze. Zasłaniam ją, jestem podniecona do bólu, ale nie chcę nic z tym zrobić. Chcę je zachować, podniecenie, chcę się nim dręczyć."</p> <p>Jest ona, jest on i są dwa okna. Przedstawienie, które robi dla nieznajomego co wieczór, jest jak rytuał. Dla niej to swoiste katharsis, coś, co pozwala oczyścić ciało, umysł, ale czym to jest dla niego? I kim jest tajemniczy mężczyzna, który stoi nieruchomo w półcieniu? Co się stanie, jeżeli ta dwójka się spotka? I czy takie spotkanie ma rację bytu? W końcu każdy ma swoje tajemnice...</p>

    Legimi.pl

  2. Twardy, Zimny, Martwy

    <p>Co się stanie, gdy przyszłość wymknie ci się spod kontroli?</p> <p>Zło potrafi przybierać najróżniejsze formy. Jego źródłem może być inżynieria genetyczna wykorzystywana do nielegalnego wspomagania ludzkiego organizmu. Podobnie jak symbioza człowieka z larwalną formą obcych. Ci, którzy po śmierci wstali z grobów, również nie zwiastują niczego dobrego... Czy znajdzie się ktoś, kto stawi czoła tym wszystkim zagrożeniom? Czy walka w obliczu przeważających sił wroga ma sens? Czy istnieje jakakolwiek nadzieja dla ludzkości? Odpowiedzi szukajcie w tych trzech niezwykłych historiach o facetach, którzy się nie poddali i mimo przeciwności losu mieli odwagę, by popłynąć pod prąd.</p> <p>„Kiedy amok przeminął, stałem rozebrany do pasa, ociekając krwią. Część była moja – ze świeżo wykonanej dziary niemrawo sączyło się kilka cienkich strużek. Ale większość czerwonej, lepkiej mazi pochodziła z dwóch ciał, które leżały nieruchomo u mych stóp. Oba były zmasakrowane. Nie ulegało wątpliwości, że jakakolwiek akcja reanimacyjna z góry skazana byłaby na porażkę. Zresztą nie było nikogo, kto by się jej podjął. Z pewnością nie zrobiłbym tego ja. Nie po to zabijałem, żeby przywracać do życia. Gnojek, który pozbawił mnie rodziny, dostał za swoje, ale to nie było wyrównanie rachunków. Jego śmierć usatysfakcjonowała mnie tylko częściowo. To był dopiero pierwszy, malutki krok. Takie zaledwie otwarcie rachunku, który miałem do wyrównania z hybrydami. Tamtego dnia narodził się drapieżnik. Witold Czarnecki. Czarny. Ja."</p>

    Legimi.pl

  3. Zakazana rozkosz – opowiadanie dark erotic

    <p>"Zorientowała się, że jadą w zupełnie innym kierunku, jednak nie miała odwagi zapytać. Budził w niej dystans i nie chciała psuć tego mistycznego momentu. Była też szalenie ciekawa, co się wydarzy. Niedługo później wjechali w jakąś leśną ścieżkę, po czym zaparkował samochód. Zgasił silnik i jeszcze przez chwilę trzymał dłonie na kierownicy. Stukał palcami i patrzył w przestrzeń, nad czymś się zastanawiając. Jak zahipnotyzowana przyglądała się żyłom na powierzchni dłoni. Wstrzymała oddech na chwilę, gdy wyjął klucze ze stacyjki i wysiadł. Stał odwrócony tyłem. Trochę niepewnie wysiadła z auta. Zamknęła cicho drzwi, chcąc ukryć swoją obecność. Stała nieruchomo i czekała. Ksiądz Zbigniew obszedł samochód i stanął naprzeciw niej. Nogi Marty ugięły się w kolanach, gdy na niego spojrzała. Miał na sobie koloratkę. Nie mogła sobie przypomnieć, czy miał ją już wcześniej ubraną, gdy wsiadała do samochodu. Dla kobiety widok ten stanowił pewien powrót do przeszłości i otwarcie przyszłości. Jakby zatoczyła ogromne koło na widnokręgu swojego życia. Oparła się o drzwi samochodu, niemal przyklejając się do nich plecami. Napięcie między nimi można było ciąć nożem."</p> <p>Młoda studentka spotyka na swej drodze enigmatycznego duchownego - mężczyznę, o którym śniła zanim jeszcze go poznała. Wchodzą w specyficzny, burzliwy i pełen wyzwań układ na skraju bólu i przyjemności. Dokąd ich doprowadzi?</p>

    Legimi.pl

  4. Twardy, zimny, martwy

    <div><strong>Co się stanie, gdy przyszłość wymknie ci się spod kontroli?</strong><br /> <br /> Zło potrafi przybierać najr&oacute;żniejsze formy. Jego źr&oacute;dłem może być inżynieria genetyczna wykorzystywana do nielegalnego wspomagania ludzkiego organizmu. Podobnie jak symbioza człowieka z larwalną formą obcych. Ci, kt&oacute;rzy po śmierci wstali z grob&oacute;w, r&oacute;wnież nie zwiastują niczego dobrego... Czy znajdzie się ktoś, kto stawi czoła tym wszystkim zagrożeniom? Czy walka w obliczu przeważających sił wroga ma sens? Czy istnieje jakakolwiek nadzieja dla ludzkości? Odpowiedzi szukajcie w tych trzech niezwykłych historiach o facetach, kt&oacute;rzy się nie poddali i mimo przeciwności losu mieli odwagę, by popłynąć pod prąd. <br /> <br /> <em>Kiedy amok przeminął, stałem rozebrany do pasa, ociekając krwią. Część była moja &ndash; ze świeżo wykonanej dziary niemrawo sączyło się kilka cienkich strużek. Ale większość czerwonej, lepkiej mazi pochodziła z dw&oacute;ch ciał, kt&oacute;re leżały nieruchomo u mych st&oacute;p. Oba były zmasakrowane. Nie ulegało wątpliwości, że jakakolwiek akcja reanimacyjna z g&oacute;ry skazana byłaby na porażkę. Zresztą nie było nikogo, kto by się jej podjął. Z pewnością nie zrobiłbym tego ja. Nie po to zabijałem, żeby przywracać do życia. Gnojek, kt&oacute;ry pozbawił mnie rodziny, dostał za swoje, ale to nie było wyr&oacute;wnanie rachunk&oacute;w. Jego śmierć usatysfakcjonowała mnie tylko częściowo. To był dopiero pierwszy, malutki krok. Takie zaledwie otwarcie rachunku, kt&oacute;ry miałem do wyr&oacute;wnania z hybrydami. Tamtego dnia narodził się drapieżnik. Witold Czarnecki. Czarny. Ja.</em></div> <p>&nbsp;</p>

    Legimi.pl

  5. To coś w śniegu

    <p>Położony na krańcu świata Instytut P&oacute;łnocny jest otoczony rozległym obszarem wiecznego śniegu i lodu. Niegdyś był dobrze prosperującym ośrodkiem badawczym, lecz wskutek bliżej nieokreślonego incydentu jego działalność została nagle zawieszona, a zespoły naukowe ewakuowano. Teraz stanowi dom dla trojga nadzorc&oacute;w i jedynego pozostałego na miejscu badacza, kt&oacute;ry stara się zgłębić uczucie zimna.<br />Misja jest prosta: doglądać wnętrz, wykonywać codzienne zadania i utrzymywać gmach w dobrym stanie na wypadek wznowienia badań. Nie wolno im tylko dotykać termostatu ani pod żadnym pozorem wychodzić na zewnątrz.<br />Pewnego dnia dostrzegają tajemniczy obiekt, kt&oacute;ry pojawił się w śniegu. Są nim wręcz zahipnotyzowani. Nie umieją dokładnie określić jego kształtu ani koloru, ani nawet tego, czy się porusza, czy tkwi nieruchomo. Wiedzą jedynie, że tam jest. Chyba.<br />Skonsternowani walczą o zapanowanie nad własną psychiką, podczas gdy to coś w śniegu igra z nimi, torpeduje ich pracę i każe podać w wątpliwość wszelkie wyobrażenia o tym, co dotąd uważali za normalne.<br /><br />Ironicznie zabawna powieść prowokująca do myślenia, pełna absurdalnego humoru rodem z Monty Pythona.</p>

    Legimi.pl

  6. Diament radży

    <p class="paragraph">Gdy wspaniały diament ze skarbu Kaszgaru trafia do Europy — rozbudza w każdym, w czyje ręce trafi, niezwykłe namiętności. Kradzież klejnotu pociąga za sobą szereg perypetii: bójki, szarpaniny i szaleńcze pogonie po Londynie i Paryżu, a także jeden rozwód i dwa śluby. Ale kto ostatecznie zawładnie bajecznie cennym klejnotem?</p><p class="paragraph">Zamieszani w tę istną awanturę arabską (podtytuł opowiadania brzmi <em class="book-title">Opowieść arabska</em>) są pewien gburowaty generał i jego osobisty sekretarz, porywczy eks-dyktator i spokojny urzędnik bankowy, badający dzieła Ojców Kościoła duchowny oraz niezwykle skromny książę. Diament Radży jest niczym mityczne jabłko bogini niezgody — zrywa sentymenty i więzy rodzinne, każe porzucić studia naukowe i religijne, najszlachetniejszych ludzi wystawia na moralną próbę. Zawładnąć nim i spieniężyć oznacza beztroskie życie dla właściciela fortuny i kilku pokoleń jego potomków. Klejnot fascynuje nie tylko zainteresowanych jego posiadaniem, ale także tych, którzy zetkną się z nim przypadkowo: sam jego widok hipnotyzuje:</p><p class="paragraph"> „Wyjął chusteczkę z kieszeni. Było w niej zawinięte safianowe pudełeczko z ozdobami i klamerkami ze złota. Za naciskiem sprężynki Francis otworzył je i ku przerażeniu swemu ujrzał monstrualnej wielkości diament, który rzucał oślepiające blaski. Wszystko to było tak niezrozumiałe, wartość kamienia tak olbrzymia, że Francis siedział, patrząc nieruchomo w otwarte pudełeczko, bez ruchu, bez świadomości, jak człowiek, który pod nagłym ciosem zidiociał”.</p><p class="paragraph"><em class="book-title">Diament radży</em> to opowiadanie klasyka brytyjskiej prozy Roberta Luisa Stevensona, autora m.in. powieści przygodowych (<em class="book-title">Porwany za młodu</em>, <em class="book-title">Wyspa skarbów</em>) i pomniejszych fabuł (jak <em class="book-title">Doktor Jekyll i pan Hyde</em>), które na stałe weszły do kanonu literatury europejskiej.</p><p class="paragraph">Książka <em class="book-title">Diament radży</em> Roberta Louisa Stevensona dostępna jest jako e-book (EPUB i Mobi Kindle) oraz plik PDF.</p><p>Książkę polecają <a href="https://wolnelektury.pl">Wolne Lektury</a> — najpopularniejsza biblioteka on-line.</p><p><a href="https://wolnelektury.pl/katalog/autor/robert-louis-stevenson/">Robert Louis Stevenson</a><br><a href="https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/stevenson-diament-radzy/">Diament radży</a><br>tłum. Bertold Merwin<br>Epoka: <a href="https://wolnelektury.pl/katalog/epoka/pozytywizm/">Pozytywizm</a> Rodzaj: <a href="https://wolnelektury.pl/katalog/rodzaj/epika/">Epika</a> Gatunek: <a href="https://wolnelektury.pl/katalog/gatunek/opowiadanie/">opowiadanie</a></p>

    Legimi.pl

  7. Tami z Krainy Pięknych Koni. Tom 1

    <p>Magiczna baśń opowiadająca o przygodach trójki dzieci, które mieszkają w krainie zwanej Kapadoclandią. Zazwyczaj nudne w tym regionie wakacje niespodziewanie zamieniają się w niezapomniane dni, pełne zaskakujących sytuacji…</p> <p>Kiedy Tami zamierzyła się trzeci raz, posypał się piasek i większe kawałki kamienia, aż wreszcie wypadł spory kawał ściany. Dziewczynka, zadowolona i trochę przestraszona, kucnęła i przybliżyła twarz do otworu. Poczuła powiew chłodniejszego powietrza. To, co ujrzała, sprawiło, że na chwilę wstrzymała oddech. Jej oczom ukazała się wielka, przestronna grota. Było w niej bardzo jasno. „Grooota… jaaskiiinia… odkryłam grotę” – pomyślała dziewczynka. Jej policzki płonęły. Tami siedziała nieruchomo z nosem w otworze ściany. Wodziła wzrokiem w prawo, w lewo, w górę i w dół. Nie była w stanie myśleć o niczym innym. Siedziała przez chwilę, nagle przyszła jej do głowy myśl: „To na pewno zaczarowana grota. Na pewno!”. Przeszedł ją dreszcz.</p> <p>Przekonajcie się sami, co kryją podziemia Kapadoclandii!</p> <p>Renata Klamerus – autorka serii książek dla dzieci pod tytułem „Tami z Krainy Pięknych Koni”.</p>

    Legimi.pl

  8. Księga szubienic

    <p>NA POCZĄTKU BYŁA KREW</p> <p>Dziwny zamach: </p> <p>Evie udaje się przeżyć próbę zabójstwa, do której dochodzi w jej własnym domu. Obok niej na podłodze w salonie leży martwy mężczyzna, którego nie zna. A w korytarzu siedzi nieruchomo śmiertelnie przerażona, milcząca ośmioletnia dziewczynka. </p> <p>Dziwne zaginięcie: </p> <p>Peter, cichy, przygnębiony, niepozorny mężczyzna, spłaca kredyt hipoteczny, podejmuje znaczną kwotę pieniędzy i ginie bez śladu. Półtora roku później daje znak życia: wysyła e-mail, wywołując tym reakcję łańcuchową. Następujące po sobie zdarzenia mają brutalne konsekwencje dla jego najbliższych. I dla niego samego. </p> <p>Dziwne życie: </p> <p>Mały Chris dorasta w ciemnym i ponurym domu, naznaczonym tragicznym wypadkiem: utonięciem jego siostry. Z czasem u chłopca rozwija się niezwykły stosunek do życia i śmierci. I do ludzi. Ale Chris uczy się zachowywać tak jak inni, by móc robić to, co lubi najbardziej: ZABIJAĆ.</p> <p> Thomas Enger wraca z "Księgą szubienic" – nowym, fascynującym thrillerem, w którym pogoń za zaginionym mężczyzną i pytania dotyczące losów młodej dziewczyny tworzą ramę niezwykłej, trzymającej w napięciu historii. Znajdziemy w niej kilka najbardziej niepokojących scen, jakie norweska literatura kryminalna ma do zaoferowania. </p> <p><strong>Fragment książki:</strong></p> <p><em>Drzwi do gabinetu ojca były zamknięte. Mały Chris zapukał, ale nie doczekał się odpowiedzi. Zapukał jeszcze raz – bo pod żadnym pozorem nie wolno mu było wejść do środka bez pukania – i pociągnął za klamkę. Drzwi otworzyły się.</em></p> <p><em>Stopy ojca nie dotykały podłogi. Wyglądał tak, jakby unosił się w powietrzu. Ze sznurem wokół szyi, który przyczepił do haka w suficie. Oczy miał zamknięte. Pod nim, nieco z boku, leżał przewrócony stołek. Na podłodze było mokro. Zapach przypomniał Małemu Chrisowi to, jak jego własne łóżko śmierdziało czasem o poranku.</em></p> <p><em>Pachniało również czymś innym.</em></p> <p><em>Czy ojciec zrobił kupę?</em></p> <p><em>Chłopiec postąpił krok naprzód, nie odrywając wzroku od ojca. Dziwnie się poczuł, widząc go z twarzą zupełnie pozbawioną koloru.</em></p> <p><em>Matka zawołała z kuchni:</em></p> <p><em>– Chodź, jedzenie stygnie!</em></p> <p><em>Mały Chris stał tak jeszcze przez chwilę. Nie był w stanie przestać patrzeć. Ale w końcu musiał się wycofać i wrócić, ponieważ matka zawołała go jeszcze raz.</em></p> <p><em>– Przyjdzie czy nie przyjdzie? – spytała, gdy chłopiec wszedł do kuchni.</em></p> <p><em>– Nie – odparł i usiadł.</em></p> <p><em>– Trudno – westchnęła, potrząsając głową. – Zjemy bez niego. Jak zwykle.</em></p> <p><em>Zaczął jeść. Paski wołowiny i ryż z warzywami. Smakowało całkiem nieźle.</em></p> <p><strong></strong></p> <p><strong>Thomas Enger</strong> (ur. 1973) jest z wykształcenia dziennikarzem i historykiem. Do czasu swojego głośnego debiutu literackiego w 2010 roku pracował w gazecie internetowej. Powieść kryminalna <em>Letarg</em> otworzyła serię pięciu ks...

    Legimi.pl

  1. Previous Page (Page 94)Next Page (Page 96)