<p>„Przez całe podziemia przetoczył się porywisty podmuch lodowatego powietrza. Olbrzymie tumany gęstego kurzu wzbiły się w górę, jakby ożywione owym piekielnym tchnieniem, układając się w różnego rodzaju upiorne kształty. Przewrócona lampa zgasła, a następnie z głośnym brzękiem upadła na kamienne podłoże”.<br />***<br />Jest jesień 1890 roku. Na zaproszenie swego przełożonego, właściciela dobrze prosperującego domu bankowego, młody buchalter Mateusz Garstka porzuca obskurne lokum na poddaszu jednej z krakowskich kamienic i wprowadza się do starej, malowniczej willi, usytuowanej na obrzeżach miasta. Szybko jednak orientuje się, że propozycja nie była całkowicie bezinteresowna, a zabytkowy budynek kryje w sobie niejedną przerażającą tajemnicę.<br />Tytułowe „Podziemia” to nie tylko mroczny obszar, który rozciąga się pod willą Topolskich, lecz także upiorna rzeczywistość skrywana za szczelną zasłoną prestiżu, zaufania oraz wysokiej pozycji społecznej.</p>
Legimi.pl
<p>Podjęte przez Annę Ciepielewską-Kowalik kwestie związane z obywatelską polityką edukacyjną i jej szczególnymi formami: koprodukcją i współtworzeniem, są unikatowe w polskim dyskursie i równocześnie bardzo ważne w świetle współczesnych trendów w polityce publicznej oraz wyzwań cywilizacyjnych. Jej książka jest wartościowym studium teoretyczno-empirycznym na temat koprodukcji i współtworzenia w obywatelskiej polityce, o dużym potencjale wyjaśniającym oraz inspirującym do zmian w tej dziedzinie.</p> <p>Z recenzji dr hab. Hanny Solarczyk-Szwec, prof. UMK</p> <p> </p> <p>W Polsce pierwsze teksty na temat koprodukcji ukazały się dopiero na początku minionej dekady, wcześniej problematyka ta była całkowicie nieobecna. Bez wątpienia, koncentrująca się na edukacji i polityce edukacyjnej, monografia Anny Ciepielewskiej-Kowalik mogłaby się stać pracą przełomową. Z jednej strony wchodzący tu w grę obszar działań jest na tyle szeroki i zróżnicowany, by miały szanse występować w nim wszelkie formy praktyk koprodukcyjnych. Z drugiej strony waga edukacji jest tak duża, że sama z siebie budzi obywatelskie zainteresowanie, wykraczające poza poziom naturalnej troski rodziców o swoje dzieci. Zatem już sam zamysł badawczy autorki to przysłowiowy strzał w dziesiątkę.</p> <p>Z recenzji dra hab. Tomasza Kaźmierczaka</p> <p> </p> <p> </p> <p>Anna Ciepielewska-Kowalik – doktor nauk społecznych w zakresie nauk o polityce, adiunkt w Instytucie Studiów Politycznych PAN. Prowadzi badania w obszarze polityk publicznych, trzeciego sektora, przedsiębiorczości społecznej, zarządzania publicznego i edukacji. Kierownik krajowych projektów badawczych (finansowanych m.in. przez NCN) oraz koordynator w polskich zespołach w projektach międzynarodowych Komisji Europejskiej, OECD, EMES, EURICSE, COST. Laureatka w konkursie Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych na najlepszą pracę doktorską w dziedzinie polityki społecznej (2013). Jej monografia naukowa Koprodukcja w polityce opieki i edukacji przedszkolnej (2016) otrzymała wyróżnienie w konkursie Komitetu Nauk o Pracy i Polityce Społecznej PAN. Autorka i współautorka wielu publikacji naukowych, w tym wydanych przez wydawnictwa zagraniczne (m.in. Routledge, SAGE). Członek krajowych i międzynarodowych sieci badawczych (PTPS, CIRIEC, IRSPM, ISTR, EMES). W EMES w latach 2015–2019 pełniła funkcję członka zarządu, a od 2021 roku w ramach tej organizacji kieruje grupą tematyczną ds. Europy Środkowo-Wschodniej.</p>
Legimi.pl
<p>Życie w strefie komfortu może być świetną bazą do osiągnięcia spokoju, harmonii i kreatywnej energii, a sukces wcale nie musi wiązać się z presją i ciągłym stresem! Współcześnie dominuje pogląd, że wyłącznie wychodząc ze strefy komfortu możesz się rozwijać, pokonywać własne słabości i osiągnąć sukces. Jednak dla wielu perspektywa wyjścia z tej strefy komfortu działa przerażająco. Autorka pokazuje jednak, że strefa komfortu to NIE jest strefa rozleniwienia się i niepodejmowania żadnych wyzwań. To po prostu obszar bezpieczeństwa – a jeśli czujemy się niezagrożeni i wyluzowani, to takie samopoczucie służy nam zdecydowanie bardziej niż nieustanna nerwówka, stres i konieczność przekraczania własnych granic.</p>
Legimi.pl
Refleksje o cmentarzach. Jeden z nich wpisuje się w obszar wspomnień z dzieciństwa, intrygującej, a zarazem przerażającej przestrzeni, otwierającej na doświadczenia obcowania z duchami. Kolejny postrzegany jest już z perspektywy osoby dojrzalszej, jeszcze następny fascynuje swą odmiennością, jest bowiem cmentarzem muzułmańskim. Przywołaniu przestrzeni cmentarzy towarzyszy refleksja o śmierci jako sile niszczącej to, co wartościowe i piękne.
Legimi.pl
Ucieczka nie jest rozwiązaniem. Nieprzepracowane problemy osobiste dogonią cię niezależnie od szerokości geograficznej. A wtedy może zrobić się niebezpiecznie. Któż by się tego spodziewał po Agnieszce - ułożonej polonistce z prowincjonalnej szkoły? Trzydziestoletnia dziewczyna postanawia spróbować sił na emigracji. Opieka nad staruszkami ma być tylko sposobem na dorobienie sobie podczas wakacji, ale po 2 miesiącach kobieta bez żalu rezygnuje z dotychczasowego życia. Zaprzyjaźnia się z przebojową Moniką, zamienia sztruksową garsonkę na obcisłe spodnie i staje się bywalczynią klubu ENVY. Dziewczyna ewidentnie nadrabia zaległości z czasów nastoletnich. Gdy w obszar jej zainteresowania wkroczy Gavin, wielu będzie próbowało ostrzec ją przed ryzykowną znajomością. Czy Agnieszka posłucha tych głosów? Trzymająca w napięciu historia o dawaniu drugiej szansy samej sobie - w sam raz dla miłośniczek powieści Natalii Sońskiej.
Legimi.pl
<p>Rozpoczęcie w Wielkiej Brytanii intensywnych badań nad wykorzystaniem radiolokacji dla celów wojskowych zbiegło się z dojściem Hitlera do władzy. To właśnie na początku lat trzydziestych podjęto próbę skonstruowania urządzenia, które pozwoliłoby kontrolować obszar powietrzny Zjednoczonego Królestwa. Gdy rozpoczęła się II wojna światowa, Anglicy mieli dużą przewagę nad Niemcami w tej dziedzinie. Wykorzystali ją w bitwie o Anglię. Musieli jednak wytężyć wszystkie siły, by w następnych latach móc panować w przestrzeni powietrznej.</p> <p>Ten kolejny tomik z reaktywowanego legendarnego cyklu wydawniczego wydawnictwa Bellona przybliża czytelnikowi dramatyczne wydarzenia największych zmagań wojennych w historii; przełomowe, nieznane momenty walk; czujnie strzeżone tajemnice pól bitewnych, dyplomatycznych gabinetów, głównych sztabów i central wywiadu.</p>
Legimi.pl
<p style="margin: 1em 0px; padding: 0px; border: 0px; outline: none 0px; font-size: 15px; background: #ffffff; color: #111111; font-family: 'Open Sans', sans-serif; text-align: justify;">Początki trwałej akcji misyjnej w Prusach związane są przede wszystkim z osobą cystersa, a późniejszego biskupa misyjnego, Chrystiana. Jest on głównym bohaterem niniejszej powieści historycznej. Nie mamy wątpliwości, że jego postać jest nie tylko godna przypomnienia, ale może także i naśladowania. To jemu, w znacznym stopniu, zawdzięczamy powodzenie misji chrystianizacyjnej na początku XIII wieku w ziemi chełmińskiej, ziemi lubawskiej, a także i w części Prus. To on także jawi się nam, w perspektywie przebiegu wydarzeń misyjnych, jako człowiek głębokiej wiary i nadziei. Biskup Chrystian wpisał się również w historie konkretnych miejscowości. W powieści przywołano przede wszystkim związki z Grudziądzem. To przecież działalności misyjnej biskupa średniowieczny gród grudziądzki zawdzięcza swój dynamiczny rozwój. Wszystko wskazuje również na to, że to on nadał miejscowości status miasta. Poza tym z Grudziądza uczynił ważny punkt na mapie misyjnej północno-wschodnich obszarów obecnej Polski.</p> <p style="margin: 1em 0px; padding: 0px; border: 0px; outline: none 0px; font-size: 15px; background: #ffffff; color: #111111; font-family: 'Open Sans', sans-serif; text-align: justify;"><em style="margin: 0px; padding: 0px; border: 0px; outline: none 0px; background: transparent;">dk prof. Waldemar Rozynkowski</em></p>
Legimi.pl
<p>Aby pozbyć się intruzów, Skunowie sięgają po broń ostateczną: otwierają nowy, gigantyczny obszar nieciągłości, mający pochłonąć nie tylko planetę i jej księżyc, ale także większość wewnątrzukładowej infrastruktury kosmicznej.</p> <p>Fiaskiem kończy się próba rokowań, na nic zdaje się heroiczny wysiłek floty admirała Krawczenki, która w ostatniej chwili dociera na pole bitwy, podobnie nieskuteczna okazuje się brawurowa szarża krążownika „Rubież” na przeważające siły wroga.</p> <p>Kolonię może uratować już tylko cud.</p> <p>I taki cud się przydarza. Mało tego, ma nawet imię.</p> <p> </p> <p>I numer seryjny.</p>
Legimi.pl