<p style="text-align: justify;"> Polskie wydanie światowego bestsellera literatury psychologicznej! Jedna z najlepszych książek samopomocowych ostatnich lat nareszcie ukazuje się w Polsce. Co czyni ją tak wyjątkową? Stanowi ona doskonałe połączenie wyników najnowszych badań z niezwykle skutecznymi i praktycznymi poradami do wykorzystania od zaraz. Pełen wiedzy i humoru tekst został napisany niezwykle przystępnym językiem, pozbawionym sztampowego żargonu psychologicznego, dzięki czemu czyta się go jednym tchem. Dzięki temu W pułapce myśli to nie tylko fascynujący przewodnik po ludzkim umyśle, ale przede wszystkim rewolucyjne narzędzie służące zmianie własnego życia. Zgodnie z główną tezą książki cierpienie psychiczne jest nieodłączną częścią życia. Nie da się uniknąć przykrych doświadczeń, trudnych emocji, rozczarowań, stresu czy negatywnych myśli. Możemy jednak nauczyć się funkcjonować mimo bolesnych przeżyć. Autorzy proponują zupełnie nowe podejście do starych problemów natury psychicznej: depresji, lęku, stresu czy chronicznego bólu. Terapia ACT (terapia akceptacji i zaangażowania), na której założeniach opiera się książka, uczy, jak zamiast koncentrować się na bolesnych przeżyciach i toksycznych emocjach, być bardziej uważnym na bieżącą chwilę i skupić się na tym, co jest naprawdę ważne. To właśnie za sprawą uważności i akceptacji możemy podążać w wybranym kierunku i dokonywać odpowiednich wyborów. Dzięki książce "W pułapce myśli" czytelnicy: przezwyciężą depresję i lęk, przestaną negatywnie myśleć o sobie, uporają się z bólem emocjonalnym, nauczą się akceptować siebie i swoje uczucia.</p>
Legimi.pl
Verkauft wie abgebildet. Kombiversand möglich.
eBay
<p> <span style="text-align: justify;">Brudne pieniądze, korupcja. Handel bronią. Najbardziej dochodowy biznes świata. Karty na tym rynku rozdają trzy mocarstwa - USA, Rosja i Chiny. Czy Polska wykroiła z rynku swój kawałek tortu? A może sprzedajemy polskie uzbrojenie, a zarabia ktoś inny?</span><br style="text-align: justify;" /> <br style="text-align: justify;" /> <span style="text-align: justify;">Broń krótka, amunicja, pojazdy bojowe i śmigłowce. Ambulanse, kuchnie i piekarnie polowe. Ile polskie firmy zarobiły na wojnie w Iraku? Kto dostawał „zielone światło“ od Amerykanów?</span><br style="text-align: justify;" /> <br style="text-align: justify;" /> <span style="text-align: justify;">Na wojnie gruzińsko-rosyjskiej polskie rakiety przeciwlotnicze spisały się znakomicie. Rosjanie stracili dziewięć maszyn. Jak skorzystaliśmy z tej „ reklamy „ polskiego sprzętu?</span><br style="text-align: justify;" /> <br style="text-align: justify;" /> <span style="text-align: justify;">Bahamy, olej palmowy i czołgi Twardy. Umowę na dostawę do Malezji 48 sztuk czołgów PT-91M opiewająca na 380 mln USD nazywano kontraktem stulecia. Miało być tak pięknie a wyszło jak zwykle. Dlaczego?</span><br style="text-align: justify;" /> <br style="text-align: justify;" /> <span style="text-align: justify;">Czego hiszpańscy antyterroryści szukali w rezydencji francuskiego handlarza o polskich korzeniach? Kogo stać na ochroniarzy z jednostki Formoza? Drogie dziewczyny i najdroższe samochody czyli słodkie życie pośredników. </span><br style="text-align: justify;" /> <br style="text-align: justify;" /> <span style="text-align: justify;">Kiedy wreszcie powstanie sejmowa komisja śledcza, która w świetle jupiterów pokazałaby tych, którzy przez lata niszczyli polski sektor zbrojeniowy?</span><br style="text-align: justify;" /> <span style="text-align: justify;">Bohaterowie wywodzą się z różnych stron politycznej barykady, ale zawsze pojawiają się tam, gdzie można zarobić na handlu bronią. Czują krew. Jak to rekiny. Rekiny wojny.</span></p>
Legimi.pl
MiNr: 1761Zf-1768Zf. Und nun noch einige Hinweise Sie erhalten die abgebildeten Briefmarken.
eBay
<p style="text-align: center;"> <b>Książka Górska Roku 2019</b></p> <p style="text-align: center;"> <b>Grand Prix Festiwalu Górskiego im. Andrzeja Zawady</b></p> <p> <strong>Pierwsze szczyty zdobywała w chustce na głowie, w czasach, gdy kobiety w górach były traktowane przez wspinaczy jak dodatkowy plecak. To od niej zaczął się alpinizm kobiecy!</strong></p> <p> Uznanie zdobyła spektakularnie. Ta droga uchodziła za przejście dla szaleńców. Zwłaszcza od czasu tragicznego wypadku z 1929 roku, utrwalonego przez Juliana Przybosia w wierszu <em>Z Tatr</em>. Siostry Skotnicówny wyszły ze swojego zakopiańskiego domu, by samodzielnie przejść Zamarłą Turnię. I nigdy nie wróciły do domu. Od tamtej pory żaden kobiecy zespół nie próbował pójść ich szlakiem, utrwalając fatalistyczny mit szczytu. Aż do lata 1960 roku, kiedy rankiem Halina Krüger-Syrokomska wyruszyła z Morskiego Oka, by niedługo być na ustach wszystkich i stać się środowiskową legendą. A potem się zaczęło…</p> <p> Pierwsza Europejka na ośmiotysięczniku, polski rekord wysokości kobiet w Pamirze, wiele pierwszych kobiecych przejść w Tatrach, drogi w Alpach francuskich i szwajcarskich, zdobycie filaru Trollryggen w Norwegii. Należała do pierwszego pokolenia powojennych wspinaczy. Brała udział we wszystkich najważniejszych wyprawach swoich czasów, usilnie promując ideę wspinania się w kobiecych zespołach. Aż nagle odmówiono jej paszportu… Sukcesy Haliny przetarły drogę na najwyższe szlaki świata kolejnym himalaistkom, w tym Wandzie Rutkiewicz, która wielokrotnie towarzyszyła jej podczas wypraw. Te dwie czołowe polskie himalaistki różniło wiele. Nade wszystko: Krüger-Syrokomska nie chciała zginąć w górach… „Góry? To ważne jak cholera, ale oprócz tego jest też inne życie” — mawiała.</p> <p> <strong>Po olbrzymim sukcesie <em>Simony… </em>oraz <em>Wandy…</em> Anna Kamińska powraca w góry z fascynującą opowieścią o Halinie Krüger-Syrokomskiej — kobiecie, niczym Simona Kossak, nieodkrytej, a zarazem himalaistce, bez której nie byłoby Wandy Rutkiewicz. </strong></p>
Legimi.pl
Information zu den Fotos !
eBay
<p><span style="font-family: Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 14px; background-color: #ffffff;">W lutym 2018 r. Polska padła ofiarą zaplanowanej i skoordynowanej agresji, która obnażyła w sposób bezceremonialny brak profesjonalizmu polskich dyplomatów. Zatrważający brak zrozumienia, że sztuka dyplomacji jest przede wszystkim sztuką prowadzenia wojny i to bynajmniej nie w metaforycznym sensie tego słowa. Po przyjęciu przez Sejm nowelizacji ustawy o IPN, gdy izraelski ambasador zaatakował Polskę, do tego na jej własnym terytorium, w Auschwitz, w świetle jupiterów i w obecności polskiego premiera, gdy izraelski minister wywiadu obciążył odpowiedzialnością za holokaust cały naród polski, odgrażając się „my, Izraelczycy nigdy nie zapomnimy i nie wybaczymy”, gdy izraelski minister edukacji zapowiedział wprowadzenie we wszystkich szkołach zajęć o odpowiedzialności Polaków za holokaust, gdy przywódca izraelskiej opozycji ogłosił, że „były polskie obozy i żadne prawo tego nie zmieni”, jedyną odpowiedzią było zaskoczenie.</span></p>
Legimi.pl
eBay
<p>Książka "Matka Polka" to fascynująca opowieść o Anne Applebaum – dziennikarce badającej Rosję, Ukrainę i Polskę, o jej mrówczej pracy w archiwach nad książkami o gułagach czy Wielkim Głodzie. To historia jej dorastania, ale też o rodzicach, dziadkach, budowaniu domu i zakładaniu rodziny w Polsce. Laureatka nagrody Pulitzera po raz pierwszy opowiada o swoich prywatnych wyborach. Do tej pory jej publiczne wypowiedzi dotyczyły światowej polityki, teraz dowiadujemy się dowiedzieć czym pasjonuje się i jak żyje jedna z najsławniejszych dziennikarek na świecie.</p> <p>W szczerym wywiadzie autorka dzieli się przemyśleniami dotyczącymi zmian i procesów, które kształtują nasz świat, wyjaśnia skąd jej zainteresowanie Rosją, opowiada o własnych życiowych wyborach, w tym, dlaczego zdecydowała się przyjąć polskie obywatelstwo i zamieszkać w Polsce. Ukończyła historię rosyjską oraz literaturę francuską i rosyjską na prestiżowym uniwersytecie Yale, uczęszczała także do Oksfordu, gdzie pisała doktorat. Pod koniec lat 80-tych los chciał, że trafiła do Warszawy, gdzie pracowała jako korespondentka "The Economist". Pierwszą książką, którą przeczytała w całości był "Pan Tadeusz" Adama Mickiewicza – wydanie dwujęzyczne. „Próbowałam nauczyć się od najlepszego” – opowiada Potoroczynowi.</p> <p>Gdy 33 lat temu znalazła się w Polsce, na każdym kroku czuła, jakby wojna skończyła się dwa tygodnie temu. „Możesz to nazwać Prawem Applebaum: niezależnie, od czego zaczynasz rozmowę, w pewnym momencie będziesz rozmawiał o wojnie. Możesz zacząć od cen nieruchomości, gdzie dzieci pójdą do szkoły, o wakacjach na Hawajach – nieważne, gdzie zaczynasz i tak w pewnym momencie kończysz tematem wojny. W dziewięćdziesięciu dziewięciu przypadkach na sto. Ten społeczny fenomen występuje tylko w Polsce i Rosji”.</p> <p>„Obecna sytuacja w Polsce przypomina lata czterdzieste. Dużo mi o tym opowiadał Tadeusz Konwicki, kiedy rozmawialiśmy o początkach PRL-u. Zmieniły się relacje między ludźmi, ludzie zmienili nazwiska, a ulice zmieniły nazwy. Teraz jest bardzo podobnie. Różnica jest taka, że wtedy było dużo fizycznej przemocy, ludzie mieli broń, umieli jej używać. To było tuż po wojnie, kiedy ludzie zobojętnieli na przemoc albo się do niej przyzwyczaili. Konflikty rozwiązywało się przemocą, a potem donosem. Teraz jest inaczej, ale podobny jest ten strach”– mówi w książce.</p> <p>Rozmowy Anne Applebaum i Pawła Potoroczyna, które złożyły się na tę książkę, zostały nagrane w Chobielinie pod Bydgoszczą, latem 2019 roku.</p>
Legimi.pl
eBay
<p style="text-align: justify;"> W PRL-u przedwrześniową Polskę przedstawiano jako państwo zgniłe, a kampanię 1939 roku – jako z góry skazaną na przegraną wojnę toczoną przez nieudaczników.</p> <p style="text-align: justify;"> To nie do uwierzenia, ale aż do dzisiaj nikt nie pokusił się o przedstawienie stanu Wojska Polskiego, wieczorem 16 września 1939 roku!</p> <p style="text-align: justify;"> Nawet najważniejsi polscy historycy uparcie powtarzają, że 17 września wojna była Już przegrana. Czyżby? Jak potoczyłaby się kampania 1939 roku, gdyby nie weszli Sowieci? W kolejnym tygodniu zdolności marszowe Wehrmachtu zmalałyby do zera. Proste wyliczenie wykazuje, że Niemcom nie wystarczyłoby furmanek do przerzucanie paliwa dla całej armii.</p> <p style="text-align: justify;"> Pod Lwów Wehrmacht mógłby dotrzeć większymi siłami około 10 października. Czy rozważni Niemcy odważyliby się przekroczyć większymi siłami Wisłę, wiedząc, że Francuzi szykują się do ataku?</p> <p style="text-align: justify;"> Trudno w to uwierzyć, ale pogardzani dziś Francuzi, w 1939 roku byli lojalnymi sojusznikami. Nie mogli uderzyć przed 17 września na Niemców przede wszystkim z powodu fatalnej pogody. Dokładna analiza wydarzeń wykazuje, że Niemcy zatrzymaliby się albo na linii Wisły, albo na linii Bugu. Marsz w kierunku Przedmościa Rumuńskiego byłby ryzykowny, ponieważ Wojsko Polskie dysponowało tam poważnymi siłami – w tym wciąż kilkuset czołgami i samolotami – sprzyjała nam fatalna pogoda oraz trudny teren.</p> <p style="text-align: justify;"> Polacy trwaliby więc na wschodzie kraju a zasadnicza wojna toczyłaby się nad Renem. Stosunek sił wskazuje, że sukces odnieśliby tam raczej Francuzi. A nawet gdy nie odnieśli walnego zwycięstwa, to uniemożliwiliby Niemcom rozprawę z Polakami i zmusili Hitlera do szukania rozwiązań dyplomatycznych. Wojna wyglądałaby zupełnie inaczej.</p> <p style="text-align: justify;"> Przede wszystkim nie byłoby Holocaustu. Polscy Żydzi byliby bowiem obywatelami państwa walczącego, a nie państwa pobitego. Za eksterminacje narodu żydowskiego odpowiada pakt Ribbentrop-Mołotow i sowiecka agresja na Polskę.</p>
Legimi.pl
eBay
<p>Historia niszczenia cmentarzy żydowskich w Polsce prześledzona przez Krzysztofa Bielawskiego ukazuje swoje niepokojące karty. Jeszcze do niedawna powszechne było przypisywanie dewastacji nekropolii żydowskich jedynie lub głównie Niemcom podczas drugiej wojny światowej. W rzeczywistości istotny udział w tych działaniach ma także miejscowa ludność oraz powojenne państwo polskie. Przytoczone i udokumentowane zdjęciami przykłady nowych zastosowań, jakie wymyślono dla macew, np. przerobienie ich na płyty chodnikowe lub tarczę szlifierską, mają w sobie wstrząsającą moc.</p>
Legimi.pl
"OBSZA", schwarzer Groszy-Überdruck in Type 4 auf Bedarfsbrief 20.1.51, ex Sammlung Günter Rost. Der angegebene Preis ist ein Endpreis zzgl.
eBay
<p> Historia, która od dawna czekała, by ją opowiedzieć</p> <p> Okolice Soliny. II wojna światowa dobiegła końca. Oficjalnie. W etnicznym i narodowościowym tyglu południowo-wschodniej Polski koniec świata ma dopiero nadejść.</p> <p> Jelko Rabik mieszka w Pasice, wiosce, nad którą góruje mała cerkiew. Jak większość tutejszych jest Bojkiem, a jego rodzina, na czele z Fedorem, ojcem siedmiu synów, cieszy się dużym szacunkiem sąsiadów. Nieopodal, we wsi Bereżnica Niżna, żyje rodzina Niny Gocz. Jej matka, katoliczka, pochodzi z jednej z nielicznych w okolicy polskich rodzin, zaś ojciec jest Łemkiem, za którym z Beskidu Niskiego przywędrowały krewniaczki. Nina została wychowana po łemkowsku, mówi po polsku, chodzi do cerkwi.</p> <p> Jelko kocha się w Ninie. Wie o tym chasyd Mozes Halberstam, którego Jelko odwiedza, by prosić o radę. Do ziemianki pod bojkowską chatą, w której wciąż ukrywa się Żyd, docierają różne plotki. Ciągle jednak brakuje wieści o cadykach, którzy, mimo zakończenia wojny, nadal nie wrócili. Bo co to znaczy „zniknęli”? Wszyscy? Gdzie?</p> <p> Jelko nie wie. Nie wie też jego ojciec, który z coraz większym niepokojem spogląda w przyszłość i na pobliskie lasy. Bo to z nich — po odejściu Niemców i przejściu Sowietów — do wsi przychodzą kolejni „wyzwoliciele”: Ukraińska Powstańcza Armia, Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów, Wojsko Polskie, Milicja Obywatelska albo bandy podszywające się pod kogo bądź. W końcu — jak twierdzi Mozes — to, że Niemcy odeszli, wcale nie musi oznaczać, że zrobiło się bezpieczniej. I co mieli na myśli sowieccy agitatorzy, którzy namawiali do wyjazdu na wschód, nim będzie za późno? Wkrótce wszystko staje się jasne.</p> <p> Rozpoczyna się akcja „Wisła”. Ruszają przesiedleńcze transporty. Czy tam, gdzie zostaną rzuceni bohaterowie, uda im się odnaleźć siebie nawzajem i własną tożsamość?</p>
Legimi.pl
"KRAKOW 1", schwarzer und violetter Groszy-Überdruck in Type 3 auf Bedarfs-Reco. -Brief 5.4.51, sign. Petriuk, ex Sammlung Günter Rost (rks. Papierreste und Schürfungen). Der angegebene Preis ist ein Endpreis zzgl.
eBay