search results

  1. Zimowanie. Moc odpoczynku i wyciszenia, kiedy wszystko idzie nie tak

    <p style="text-align: center;"> Elizabeth Gilbert, autorka "Jedz, módl się, kochaj"</p> <p> "Przepiękna"</p> <p> Cheryl Strayed, autorka "Dzikiej drogi"</p> <p> "Cudowna. (…) May jest bystrą obserwatorką kryzysów emocjonalnych."</p> <p> „The New York Times”</p> <p> "Pełna spokoju odmowa życia w pędzie."</p> <p> „The Guardian”</p> <p> "May wnosi poetyckie spojrzenie i niespodziewany ładunek komediowy do pełnego magii celebrowania tych pór roku, kiedy wszystko obumiera."</p> <p> „The Observer”</p> <p> "Pięknie napisane połączenie dziennika i filozoficznych rozważań (…). May daje nam tak bardzo potrzebne pocieszenie i przypomina, że każda pora roku kiedyś się kończy."</p> <p> „Booklist”</p> <p> "Piękna książka o tym, że można zanurzyć się w zimie, a nie tylko ją wytrzymać."</p> <p> Natalia de Barbaro</p>

    Legimi.pl

  2. Lubiewo

    <p>Nowa, najpełniejsza i najstaranniej nagrana, jubileuszowa wersja audiobooka „Lubiewa” w wykonaniu Michała Witkowskiego.</p> <p>Najgłośniejsza polska powieść po 1989 roku.</p> <p>Szalony, anarchiczny, samozwańczy queerowy Dekameron.</p> <p>„The Observer”</p> <p>Pierwsza polska powieść queer, crossoverowy bestseller.</p> <p>„The Independent”</p> <p>Język Witkowskiego lśni jak ciemna podmiejska ulica obmyta deszczem i oświetlona latarniami.</p> <p>„Frankfurter Allgemeine Zeitung”</p> <p>Pulsujący życiem, genialny językowo, wywrotowy portret środowiska homoseksualistów schyłku PRL.</p> <p>„Polityka”</p> <p>Przezabawna, pikantna, błyskotliwa, cierpka opowieść.</p> <p>„The Guardian”</p> <p>Nominacja do Nagrody Literackiej Nike w 2006 roku, Nagroda Literacka Gdynia w kategorii „Proza” za rok 2006, miejsce na shortliście Independent Foreign Fiction Prize 2011.</p> <p>Książka ukazała się w ponad 30 krajach, we Francji, w Niemczech, Izraelu, Rosji, Hiszpanii, Szwecji, Holandii, Wielkiej Brytanii.</p> <p>Wkrótce film w reżyserii Pawła Maślony!</p> <p></p> <p></p> <p>MW o nowym audiobooku:</p> <p>Niczym kamień w bucie od lat uwierało mnie i męczyło to, że nie było, niestety, dobrego audiobooka „Lubiewa”. Dwa poprzednie wykonania, z dziesiątków powodów były nie do przyjęcia. Chciałem jeszcze, jak to się mówi, „przed śmiercią” to zrobić i zrobiłem to! Na początek musiałem opracować podstawę tekstową. W obecnym „Lubiewie” w tajemniczych okolicznościach poznikały bardzo atrakcyjne fragmenty, takie jak np. „Deszczowy kochanek”. Musiałem je zrekonstruować z pamięci, a właściwie napisać od nowa. Po raz nie wiadomo który poprawione zostały także błędy i mielizny pozostałego tekstu, dołożono nigdy nie publikowane fragmenty, takie jak „Babcia Henryka”, „Midsommar” i inne. Po zakończeniu pracy nad podstawą tekstową do nagrań zaczęła się praca nad reżyserią zarówno interpretacji tekstu jak i reżyserią dźwięku, tak, aby dźwięk nie ilustrował opisywanych wydarzeń tylko je interpretował. Słowem, aby nie robić słuchowiska, tylko używać muzyki i odgłosów tak, jak używa się ich w teatrze. Każdy fragment był najpierw próbowany bez nagrywania, interpretacja była dyskutowana, a potem po wiele razy nagrywało się nieraz to samo zdanie, tak długo, aż brzmiało dokładnie tak, jak chciałem. Potem to samo z dźwiękiem, muzyką, odgłosami, itd. Pracowałem z ponurym mężczyzną o fizjonomii grabarza, którego zresztą sam sobie wybrałem, gdyż, jakkolwiek ponury, jest niezwykle wprost upierdliwy jeśli chodzi o detale (nie da się zająknąć i tego nie powtórzyć, zauważy i zatrzyma wszystko), poza tym ma pewne (niewielkie, ale jednak) zdolności reżyserskie. Kłóciliśmy się więc zaciekle. Człowiek ten nazywa się Jarek Czernichowski, i dziękuję mu z tego miejsca, choć nie sądzę, aby z tego powodu zeszła z jego twarzy mina grabarza. Miło wspominam też szefową tego całego studia Voiceland, Monikę Wrońską, wymieniam Ją i dziękuję, bo inaczej mnie zabije...

    Legimi.pl

  3. Prywatne życie łąki

    <p>To najbardziej inteligentna i wciągająca książka przyrodnicza, jaką będziecie mieli przyjemność przeczytać!</p> <p>Pięknie napisana, refleksyjna, a zarazem dowcipna opowieść człowieka, który z czułością i pasją podpatruje pory roku mijające jedna po drugiej na łące tętniącej życiem. John Lewis-Stempel, mieszkający na pograniczu Anglii i Walii, nie tylko obdarzony jest zmysłem uważnej i życzliwej obserwacji, ale też wszystkożerną, typowo angielską ciekawością. Autor poznał rozmaite gatunki roślin i zwierząt żyjących w jego okolicy i potrafi o nich opowiadać w niezrównany oraz zachwycający sposób. Kto raz zanurzy się w ten poetycki świat pieszych wędrówek po terenach Herefordshire, ten na zawsze zmieni sposób myślenia o otaczającej przyrodzie.</p> <p>"Prywatne życie łąki" zostało uhonorowane prestiżową brytyjską nagrodą dla najlepszych książek przyrodniczych – The Wainwright Prize 2015.</p> <p>"Istnieją książki o całych krajach, w których mniej jest interesujących postaci niż w tej opowieści Lewisa-Stempela o pewnej łące na walijskim pograniczu. Lisy, kanie rude i nornice mają równie złożone osobowości co postacie z serialu HBO."</p> <p>The Observer</p> <p>"Wciągająca, wywiedziona z licznych obserwacji i zachwycająca [...]. Miłość, jaką autor żywi do swego otoczenia, jest zarazem urocza i inspirująca."</p> <p>Daily Mail</p> <p>"John Lewis-Stempel śmiało sięga po żywą i elegancką prozę. Refleksyjny, dygresyjny, często zabawny i dobrze napisany tekst o ważnych rzeczach."</p> <p>The Spectator</p>

    Legimi.pl

  4. Moje zmory

    <p>Matka – uparta jak osioł lub potulna jak baranek, tylko nie wtedy, gdy trzeba. Ojciec – sam sobie zazdrościł, że jest tak wspaniałym człowiekiem. I ona, Bridget, młoda kobieta, która próbuje wydostać się z cienia, jaki na jej dorosłe życie rzuciło dzieciństwo dzielone między rozwiedzionych rodziców.</p> <p>Dorosła już córka pragnie zrozumieć, kim tak naprawdę była jej matka. Niepoprawną marzycielką, zdystansowaną dziwaczką, a może samotną kobietą, która od życia zawsze chciała więcej, niż mogła dostać? I choć Bridget stara się przegonić zmory przeszłości i na zawsze pożegnać się z bolesnymi wspomnieniami, kolejne wybryki matki na nowo przypominają jej trudy dorastania.</p> <p>Powieść Gwendoline Riley to poruszająca historia o odchodzeniu rodziców, których śmierć może być zarówno ciężarem, jak i wyzwoleniem. A przede wszystkim wciągająca opowieść o więziach rodzinnych, z humorem i delikatnością zapraszająca czytelnika do analizy złożonych relacji matek i córek.</p> <p></p> <p>„Każdy, kto ma matkę, powinien przeczytać „Moje zmory” pióra wybitnie błyskotliwej Gwendoline Riley. […] Chirurgicznie precyzyjne i ostre jak brzytwa zdania […] kreślą przed nami cały pejzaż uczuciowy.” Olivia Laing</p> <p></p> <p>„„Moje zmory” Riley są z wielu powodów niepokojącą i dotkliwą prozą: rozdrapują blizny po bezwarunkowej miłości, dobierają się do kwestii dziedzictwa i obciążenia rodzinnego. Ale najważniejsze: zrywają umowę między narratorką a czytelnikami. Dzieło ponure, miażdżące i zapadające w pamięć.” Alex Preston, „The Observer”</p> <p></p> <p>„Niby niepozorna, a potężna proza. […] Dużo się obecnie pisze czułostkowych, czołobitnych powieści o kobiecości. Ta orzeźwiająca, osobna książka wyłamuje się z szeregu.” Claire Allfree, „Evening Standard”</p> <p></p> <p>„Niby niepozorna, a potężna proza. […] Dużo się obecnie pisze czułostkowych, czołobitnych powieści o kobiecości. Ta orzeźwiająca, osobna książka wyłamuje się z szeregu.” Claire Allfree, „Evening Standard”</p> <p></p> <p>„Ta przenikliwa, świetnie zbudowana powieść wspaniale łączy przeszywający smutek z przewrotnym dowcipem, ostrość wyrazu z czułością przekazu. Bezbłędne dialogi. Dotkliwe relacje między postaciami. To wyrafinowana, napisana celnym i subtelnym stylem książka o wielkich tematach: życiu i miłości.” Monica Ali</p> <p></p> <p>„Riley maluje portrety swoich rodziców z mroczną, dowcipną precyzją, nie odpuszczając ani jednej wady, śmiesznostki czy rysy. […] Smakowicie przykra książka.” Justine Jordan, „The Guardian”</p> <p></p> <p>„Autorka ma czuły słuch i bezlitosne poczucie humoru. „Moje zmory” to znakomita powieść.” Kevin Barry</p> <p></p> <p>„Dawno nie czytałem tak prześmiesznie smutnej i nieoczekiwanie wzruszającej książki. „Moje zmory” przesyca nieoczywiste, typowo angielskie gorzkie poczucie humoru, w którym porażka i rozczarowanie odsłaniają przewrotnie komiczne oblicze. Riley z ogromnym talentem stwarza postaci jak żywe, mistrzowsko posług...

    Legimi.pl

  5. W.G. Sebald

    „Carole Angier gelingt es, Sebald ehrlich in die Augen zu schauen und sich zugleich ihre Bewunderung zu bewahren.“ Observer W.G. Sebald zählt zu den einflussreichsten Schriftstellern des 20. Jahrhunderts, seine Arbeit beeinflusst Schreibende bis heute und löst noch immer internationale Debatten aus. Nun hat Carole Angier seine erste große Biografie geschrieben. Anhand seines Werks und der Erinnerungen zahlreicher Wegbegleiter und der letzten Zeitzeugen zeichnet sie das Porträt eines Autors, der sich den existenziellen Themen seiner Zeit auf besonders eindringliche Weise näherte. 1944 geboren, lebte und schrieb Sebald unter dem Eindruck von Holocaust und Krieg. Flucht, Exil und Verlust, das Erinnern und Vergessen wurden zu seinen zentralen Motiven. Carole Angier spürt diesen Motiven nach. Sie zeigt: Sebalds Leben und seine literarische Kunst zwischen Fiktion und Geschichte sind auf das Engste miteinander verknüpft.

    Legimi.pl

  6. La journée d’un vagabond

    Se réveiller loin de chez soi, sans toit, sans repère, c’est basculer dans la réalité brutale de l’errance. Comment alors donner un sens aux journées qui s’étirent sans but ? Déambuler dans les allées du Père-Lachaise, croiser des âmes marquées par des parcours singuliers, observer l’incessant ballet des passants dans le métro ou sur le trottoir, échanger quelques mots fugaces avec un compagnon d’infortune dans un centre d’hébergement d’urgence… Ainsi se tisse le quotidien d’un vagabond, fait de solitude et de rencontres, où chaque instant oscille entre l’invisible et l’extraordinaire. <br> <br> À PROPOS DE L'AUTEUR <br> <br><b>David Blonkowski </b>explore, à travers son écriture, la fine frontière entre fiction et réalité, puisant son inspiration autant dans son imagination que dans son expérience personnelle. Son œuvre s’attache à dépeindre sans fard la vie des sans-abri, entre errance, insécurité et survie dans un monde indifférent. Avec justesse et sensibilité, il donne voix à ceux que l’on ne voit plus, retranscrivant leur quotidien, fait d’attente, de luttes et d’horizons incertains.

    Legimi.pl

  7. La métamorphose des plantes

    Tout homme, pour peu qu’il ait suivi quelques plantes dans leur accroissement, doit avoir observé que certains organes, situés à l’extérieur, se métamorphosent et revêtent en tout ou en partie la forme des organes voisins. <br>Le plus ordinairement, par exemple, une fleur simple devient double, parce que les pétales se développent à la place des étamines. Analogues souvent à ceux de la corolle, pour la forme et la couleur, ces pétales portent souvent encore des traces évidentes de leur origine. <br>Si nous admettons que la plante peut, de cette manière, faire un pas rétrograde et rebrousser chemin dans son accroissement, nous serons plus attentifs à observer la marche normale de la nature, à étudier les lois de transformation d’après lesquelles elle produit une partie au moyen d’une autre, et les formes les plus variées par la modification d’un seul organe. <br>La liaison secrète qui unit les feuilles, le calice, la corolle, les étamines, appendices de la plante qui se développent l’un après l’autre et pour ainsi dire l’un de l’autre, est admise depuis longtemps par la plupart des observateurs ; elle a même été le sujet d’études spéciales, et la propriété en vertu de laquelle un seul et même organe se présente à nous si diversement modifié, a été appelée la Métamorphose des plantes. <br>Cette métamorphose se manifeste de trois manières : elle est normale, anormale, ou accidentelle… &#xa0; <br> <br>À PROPOS DE L'AUTEUR <br> <br>J <b>ohann Wolfgang von Goethe</b>, né en 1749 à Francfort et mort en 1832 à Weimar, fut un écrivain, poète, dramaturge, scientifique et homme d’État majeur de la culture allemande. Auteur du "Werther", de "Faust" et des "Affinités électives", il incarne à la fois le Sturm und Drang et le classicisme de Weimar. Passionné par les sciences et l’art, il influence durablement la pensée européenne. Figure intellectuelle célébrée de son vivant, Goethe reste un pilier de la littérature mondiale. <br>

    Legimi.pl

  8. Letters From the Great Wall

    In leaving behind the physical closeness of her relationships with her long-term partner, parents, brother and family she is able to analyse and confront 'the mush of dissatisfaction' that had been expanding to fill her life. By lecturing in Beijing Eleanor is at once observer and observed, teacher and pupil. The novel culminates in Tiananmen Square, June 1989, as she finds herself drawn into the unfolding drama that led to one of the most momentous events of the 20th century.

    Legimi.pl

  1. Previous Page (Page 58)Next Page (Page 60)