<p> Niesamowita powieść z czasów II wojny światowej. Oparta na doświadczeniach Autora!</p><p> </p><p> Losy młodego Polaka, którego wojenne drogi wiodą do Frankfurtu nad Menem, gdzie pracuje w jednym z hoteli jako kelner, w grupie młodzieży pochodzącej z krajów okupowanych przez Niemcy. W tym wrogim świecie odnajduje całkiem niespodziewanych sojuszników. Są nimi wszyscy, których dosięgła wspólna wojenna mitologia. Także młodzi Niemcy.</p><p> Jak większość prozy Tyrmanda i ta książka oparta jest na elementach biograficznych. Jest to opis losów człowieka nieprzeciętnego, którego młodość została naznaczona przez okupację, politykę i emigrację.</p><p> </p>
Legimi.pl
<p><em>Podróż przez życie, ocean, czas</em></p> <p> </p> <p> </p> <p>Magiczna opowieść o poszukiwaniu swojego miejsca w życiu, o marzeniu, które powiedzie Abrahama Zimmermana za ocean. O innym Abrahamie, który po półtora wieku podejmie dzieło swego przodka. Historia przyjaźni między żydowskim chłopcem, spragnionym wiedzy i książek, a starym Szkotem, księgarzem i agnostykiem. Powieść o zadawaniu pytań i szukaniu odpowiedzi. Także intymny traktat o starzeniu się i śmierci na własnych warunkach. Rodzaj literackiej metafory, współczesnej przypowieści o życiu, odchodzeniu, braniu odpowiedzialności za siebie i innych, o prawdzie skrytej tak głęboko, że ujawnia się jedynie w snach.</p> <p> </p> <p> </p> <p>Mały Abraham nie pasuje do swojej ortodoksyjnej kupieckiej rodziny. Ma marzenia, pasje i chce tworzyć, jeżeli już nie coś innego – to chociaż swoje życie. Wprawia w zakłopotanie bliskich, denerwuje ich oraz nieustannie martwi. Ojciec próbuje go okiełznać, wysyła syna do szkoły, znajduje mu żonę... Ale pasje Abrahama są częścią jego duszy. Rozumie to Angus, stając się dla młodzieńca przyjacielem i przewodnikiem. Intuicyjnie rozumie to także młodziutka Izebel, która kocha swojego dziwnego męża tak, jak potrafi: po cichu, skromnie, choć z całego serca, przyjmując go takim, jaki jest. I bez wahania rusza wraz z nim w daleką podróż, gdzie czeka na nich nowy świat...</p> <p> </p> <p> </p> <p>Z recenzji:</p> <p>„Magia tej opowieści polega na pozytywnej dawce energii, która trafia prosto w serce. Taki postrzał otrzymałem niegdyś po lekturze <em>Colas Breugnon</em>. Inny język, inne czasy, inne postaci, inne środowisko, okoliczności. A jednak w trakcie lektury czułem podobne wzruszenie, podobną ciekawość, a po lekturze uśmiechałem się tak samo. Bo świat jakby wypiękniał...”</p> <p> </p> <p> </p> <p>„<em>Ulica Abrahama</em> to historia o poszukiwaniu, o dążeniu do celu i, jak zwykle u Łukowskiej, o miłości – tym razem ojcowskiej, przyjacielskiej, synowskiej, małżeńskiej, do ludzi, świat, wynalazków, a także do samego siebie.</p> <p>Cudowna książka. Pozwalająca zerknąć w dwa niedostępne dla postronnych i laików światy: ortodoksyjnej żydowskiej rodziny, obwarowanej zasadami, tradycjami, obyczajami, oraz w magiczną krainę fotografii, znajdującą się w powieści u swego zarania”.</p> <p> </p> <p> </p> <p> </p>
Legimi.pl
<p>Nie przypadkiem w tytule tej książki znalazła się data jej powstania. Stało się tak przede wszystkim dlatego, że „Dziennik 1954” jest kroniką określonego czasu, i to czasu jak na dziennik wyjątkowo krótkiego: nie jednego roku nawet, lecz zaledwie jednego kwartału, okresu od 1 stycznia do 2 kwietnia 1954. Stało się tak też dlatego, że w postaci książki dziennik Tyrmanda ukazał się po raz pierwszy po ćwierćwieczu od napisania, w roku 1980 i autor pragnął zaznaczyć ten dystans. Stało się tak wreszcie chyba dlatego, że rok 1954 był w biografii i twórczości Tyrmanda rokiem przełomowym.</p> <p> </p> <p>Kim był Leopold Tyrmand przed rokiem 1954? Mimo młodego wieku wiele miał już za sobą. Urodzony 16 maja 1920 w Warszawie w zasymilowanej rodzinie żydowskiej, po maturze wyjechał do Paryża, by w tamtejszej Akademii Sztuk Pięknych studiować architekturę (1938-39). Z początkiem wojny znalazł się w Wilnie. Aresztowany w kwietniu 1941, został skazany na dwadzieścia pięć lat więzienia za „konspirację antylitewską”. Z wybuchem wojny niemiecko-radzieckiej mógł więzienie zamienić na roboty przymusowe. Imał się różnych prac: był robotnikiem i kelnerem, kreślarzem i palaczem, wreszcie marynarzem. W tej ostatniej roli spróbował ucieczki; schwytany w Norwegii, trafił do obozu koncentracyjnego. Pobyt w Norwegii przyniósł Tyrmandowi znajomość języka norweskiego i materiał do pierwszej książki – <em>Hotel Ansgar</em> (Poznań, 1947). Po powrocie do kraju (1946) Tyrmand pracował najpierw jako dziennikarz w „Expresie Wieczornym” i „Słowie Powszechnym”. W latach 1947-49 był członkiem redakcji „Przekroju”, w roku następnym rozpoczął stałą współpracę z „Tygodnikiem Powszechnym”. Praca ta skończyła się z chwilą odebrania pisma prawowitym redaktorom i przejęcia go przez Jana Dobraczyńskiego (1953).</p> <p> </p> <p>Kim zatem był Tyrmand w roku 1954? To zależało od punktu widzenia. Dla niektórych był nikim, człowiekiem przegranym, któremu podwinęła się noga. Wariatem, co nie chce zrozumieć dziejowej konieczności i nie bierze udziału w realizacji postulatów socrealizmu. Dla niektórych był barwną postacią Warszawki, cynicznym bikiniarzem w kolorowych skarpetkach, arbitrem elegancji, propagatorem zachodnich nowinek. Dla niektórych wreszcie był Tyrmand wzorem postawy niezłomnej, człowiekiem, który niedostatek i brak możliwości publikowania przedłożył nad ewentualną karierę i zaszczyty – z lojalności dla swoich przekonań. Co ciekawsze, autor w trakcie dziennika sam – zależnie od nastroju chwili – patrzy na siebie z tych trzech perspektyw.</p> <p> </p> <p> </p>
Legimi.pl
<p>„Bosa” autentycznie zrodziła się przed kilku laty z radosnego wakacyjnego snu z okolic Pieskowej Skały i miała być męską odpowiedzią na babskie czytadła i bezpłciowe seriale. </p><p>Za sprawą pobrzmiewającej zewsząd w powieści muzyki rockowej stała się szybko głosem dobiegających czterdziestki powtórnych debiutantów wykrzykujących ze sceny, że „nigdy w życiu nam nie pokażą, jak się gryzie dżdżownicę!” i nie zdradzą ideału triady „miłość, pokój, muzyka”!</p><p>Ale żeby nie było tak miło, „Bosa” to także mroczna opowieść o szarych widmach z przeszłości prześladujących sympatycznych skądinąd bohaterów i radzieckich agentach ingerujących mniej lub bardziej brutalnie w życie naszej ojczyzny, reprezentowanej tu przez małe wielkopolskie miasteczko i jego Bogu ducha winnych mieszkańców. </p><p>„Bosa” to wreszcie bajka dla dorosłych z jasnym dla wszystkich przesłaniem na temat prawd ostatecznych, które odkrywa się jednak wciąż na nowo podróżując do krainy szczęśliwego dzieciństwa, Londynu opanowanego przez rosyjskich oligarchów i wyprawy w przerażające zaświaty, do których nam bliżej niż myślimy...</p><p></p>
Legimi.pl
<p> Dzieje Rosji zwykło się opisywać z perspektywy moskiewsko-petersburskiej, jako dzieje carów i genseków. Czy nie jest to jednak zbyt wielkie uproszczenie? Jeszcze sto lat temu w granicach państwa rosyjskiego znajdowały się część Polski i Finlandia, dzisiaj – Północny Kaukaz i Tatarstan. Nie-Rosjanie wywarli olbrzymi wpływ na historię tego obszaru. Dwukrotnie uniwersalizm rosyjski – najpierw monarchiczno-prawosławny, a następnie komunistyczny – został zakwestionowany przez ideę narodową. Po raz pierwszy stało się to w latach 1917-1920, po raz drugi w roku 1991. Napisana wartkim stylem książka w wyjątkowy sposób pokazuje ciągłość i dyskontynuację polityki rosyjskiej na przestrzeni kilkuset lat, zmuszając czytelnika do przewartościowania wielu sądów na temat przeszłości tego ważnego polskiego sąsiada. </p><p> </p>
Legimi.pl
<p>Uczennica imieniem Elena wybrała się na grób swojej zmarłej matki. Nie oczekiwanie zostaje zamknięta w krypcie i opętana przez złą duszę "Mardoxa".</p><p>Elena za pomocą dotknięcia przenika w głąb ludzkiej duszy i uwalnia zło które kryje się w wnętrzu każdego ludzkiego ciała.</p><p>Jej siostra Chloe będzie musiała stanąć do nie równej walki o jej duszę. Chloe jeszcze nie wie, jak wielką cenę przyjdzie jej zapłacić za duszę swojej siostry.....</p><p></p><p></p><p></p>
Legimi.pl
<p> Kim jest człowiek nazywany przez prosty lud bogiem? Podobno tworzy jakieś istoty, nowe byty – a to wszak robota bogów. Ale czy jest ważniejszy od wpływowego dziennikarza, który również posiada boską moc? Może wywyższać ludzi swoimi artykułami lub strącać ich w niebyt niesławy byle pomówieniem. Spotkaniu tej dwójki poświęcone jest tytułowe opowiadanie.</p><p> Bohaterowie pozostałych, podejmując decyzje, wykonując swoją pracę, wypełniając misje lub rozkazy, mają wpływ na całe miasta, kraje, a nawet planety. Albo intymniej – odmieniają los jednego człowiek, jednej miłości...</p><p> </p><p> </p><p> Bogowie są jak ludzie: leniwi, skorzy do wybuchów gniewu, oczekują zapłaty i sutego poczęstunku. I czynią cuda. </p><p> Ludzie są jak bogowie: wszechmocni, niosą śmierć, decydują o życiu, marzeniach i wspomnieniach innych. Lecz wciąż pozostają ludźmi – ułomnymi, popełniającymi błędy, a zarazem wspaniałymi, skłonnymi do poświęceń, kochającymi życie, łaknącymi ciepła drugiego człowieka. Bo wszystko można zapomnieć, prócz miłości i tęsknoty. </p><p> </p><p> </p><p> Opowiadania czyta się z zapartym tchem. Z zadumą, rozbawieniem, wzruszeniem.</p><p> Emma Popik jest w doskonałej formie literackiej, co udowadnia kolejnym tomem opowiadań „Wywiad z bogiem”. </p><p> </p><p> </p><p> </p>
Legimi.pl
<p>Powieść<i> Café Auschwitz </i>nie znalazła wydawcy w kraju autora. Z jakiego powodu? Sam fakt, że sensacyjnie napisana niemiecka książka ukazała się najpierw w polskim tłumaczeniu jest bez precedensu.</p><p> Wartka trzymająca w napięciu akcja powieści niemieckiego pisarza średniego pokolenia Dirka Braunsa dzieje się współcześnie w Polsce i w Niemczech. Urodzony w NRD, młody nauczyciel niemieckiego i historii w niemieckiej szkole w Warszawie (<i>porte-parole </i>autora) staje się świadkiem wspomnień i wykonawcą zaskakującej ostatniej woli przypadkowo poznanego Janusza, byłego więźnia KL Auschwitz. Ich spotkanie w warszawskiej kawiarni staje się punktem wyjścia dla ciągu wydarzeń obfitujących w zaskakujące i nagłe zwroty akcji.</p><p> Bez koturnów i śladów „kiczu pojednania” autor dzięki swej szczerości, autoironii, oraz świadomości własnych ograniczeń odpiera pokusę stawiania jednoznacznych ocen i wniosków. Jest to książka również o dzisiejszej Polsce, pokazanej w taki sposób, że już pierwsza strona nie pozwala się oderwać od lektury i zmusza do czytania następnej i następnej, i następnej. Dla czytelnika polskiego szczególną atrakcją jest możliwość spojrzenia na naszą polską rzeczywistość (także na tę nie-kombatancką) okiem przedstawiciela kraju sąsiedniego, niby bliskiego, a jakże często odległego o całe galaktyki…</p><p></p><p></p><p></p>
Legimi.pl