<p> <span>Akcja dramatu „W małym dworku” rozgrywa się w fikcyjnym majątku w Kozłowicach. Po śmierci pani domu do dworu przybywa kuzynka, która ma zająć się opieką nad dwoma nastoletnimi córkami gospodarza. Podczas urządzonego przez dziewczęta seansu spirytystycznego ukazuje się ich widmo ich matki. Rozpoczynają się dociekania nad ustaleniem przyczyny śmierci pani domu i jej lojalności wobec męża.</span></p>
Legimi.pl
<p>Kreta subiektywnie – czyli wesołe zapiski dyletanta. Przewrotna opowieść o wyspie, na której im więcej zobaczysz, tym więcej pozostaje do odkrycia</p> <p>– Co można robić nad zatoką, przy której tańczył Grek Zorba?</p> <p>– Dlaczego król Grecji musiał nocować w wąwozie Samaria?</p> <p>– Czego absolutnie nie należy mówić Kreteńczykom?</p> <p>– Czy Knossos to archeologiczny Disneyland?</p> <p>– Jak trafić na urodziny Giorgiosa i pozostać trzeźwym?</p> <p>– Co polscy żołnierze w służbie rosyjskiego cara robili na Krecie?</p> <p>– Które miasto wyspy było dumą Rzymu i dlaczego nic o tym nie wiecie?</p> <p>– Dlaczego autor spacerował po Rethymnonie w górze od pidżamy, żółtych szortach i z fuksjową parasolką?</p> <p> </p>
Legimi.pl
<p>Chciałabyś wyjechać w podróż marzeń, ale nie wiesz od czego zacząć?</p> <p>Ta książka pomoże ci oswoić strachy i straszki. Dowiesz się jak:</p> <p>• podróżować solo,</p> <p>• dobrze się spakować (i czy 20 dkg robi wielką różnicę),</p> <p>• poradzić sobie w miejscach, w których kwitnie seksturystyka,</p> <p>• nie zostać w drodze bez dachu nad głową i szukać taniego noclegu w drogich miejscach,</p> <p>• zapewnić sobie bezpieczeństwo (i dlaczego kobieta nie popada w tarapaty tak szybko jak mężczyzna).</p> <p>Marzena Filipczak, doświadczona podróżniczka, zdradza także, dlaczego nie wyjeżdża z domu bez piłeczki pingpongowej i wachlarza, czy zawsze warto ufać intuicji oraz jak wrócić z podróży bez męża. Rozważnie i romantycznie to inspirujący, a jednocześnie praktyczny poradnik, który obok portfela i paszportu powinien znaleźć się w bagażu każdej podróżującej kobiety. Czytaj, odważ się i… jedź!</p> <p> </p>
Legimi.pl
<p> <strong>Fascynujące zwieńczenie trylogii o Ryszardzie III, ostatnim angielskim władcy z linii Yorków, królu, który - jak się po latach okazuje – niesłusznie przeszedł do historii jako krwiożerczy potwór, a w rzeczywistości był władcą niezwykle sprawnym, odważnym i wrażliwym.</strong></p> <p> W tej błyskotliwie napisanej powieści, stanowiącej umiejętne połączenie historii i fikcji, Ryszard III, wbrew powtarzanemu od wieków stereotypowi, jawi się jako znakomity i inteligentny władca, którego miejsce w historii jako mordercy dwóch swoich poprzedników na tronie: szalonego Henryka VI, jego syna, księcia Edwarda Westminstera, a także swoich dwóch bratanków oraz inne zarzucane mu drobniejsze występki, jak zmuszenie Anny Neville do poślubienia go, a następnie zamordowanie jej, bo stała się przeszkodą w ożenku władcy z własną bratanicą, zawdzięcza czarnemu PR ze strony współczesnych wrogów oraz późniejszych kronikarzy tamtych burzliwych czasów, w tym samego Szekspira.</p> <p> Urodzony w niebezpiecznych czasach spisków i zdrad, wychowany latach bratobójczej wojny zwanej Wojną Dwóch Róż, Ryszard dorastał się w cieniu swojego charyzmatycznego brata, króla Edwarda IV. Lojalny wobec swoich przyjaciół i namiętnie zakochany w jednej kobiecie, która została mu odmówiona, staje się utalentowanym graczem w świecie dworskich intryg. W końcu, uznawany dziś za ostatniego wojownika na tronie angielskim, staje na polu bitwy pod Bosworth przeciwko odwiecznym wrogom Yorków – Lancasterom, pod dowództwem Henryka Tudora…</p> <p> "Ci, którzy znają postać Ryszarda III z Szekspira, znajdą w powieści Sharon Kay Penman obraz angielskiego monarchy całkowicie kontrastujący z tym utrwalonym przez słynnego dramaturga. Ryszard jest tu nieomal romantycznym bohaterem, pełnym dylematów, który idealnie nadaje się raczej do naszych współczesnych standardów niż wyobrażeń na temat pełnego okrucieństwa i mściwości władcy późnośredniowiecznej Anglii. I właśnie ta psychologiczna wiarygodność, poparta latami wnikliwych badań nad historycznymi źródłami, czyni z powieści Penman fantastycznie ciekawą książkę”.</p> <p> „The New York Times Book Review”</p>
Legimi.pl
<p> Młodziutkiej panience z Saskiej Kępy zależało na samopoznaniu i osobistym rozwoju, bo – jak na córkę artysty przystało – miała silne poczucie własnego indywidualizmu. Chciała być nowoczesną, znaczącą podmiotowością – taką więc, która realnie wypływa na losy świata. Wierzyła, że kiedyś będzie działać poprzez słowo pisane – że stanie się ważną dziennikarką, pisarką, eseistką, krytyczką. Stąd tak ważna pozostawała dla niej kwestia własnych poglądów oraz ewentualnego wpływu na opinię publiczną. Dorastająca Osiecka bardzo pragnęła liczyć się, znaczyć coś dla innych ludzi, wyznaczać innym cele. </p> <p> Nawiasem mówiąc, źle trafiła, bo jej młodość przypadła na czasy stalinowskiego reżimu. Silny indywidualizm, jaki ją nieodmiennie cechował, przysparzał jej w szkole i na studiach niemałych kłopotów. Ale nie tylko nowoczesna podmiotowość zmuszała ją do przelewania myśli na papier. Kolejnym bodźcem była silna skłonność do autoanalizy. Agnieszka Osiecka fascynowała się ludźmi oraz procesami interpersonalnymi, ciekawiła ją również jej własna psychika. Ubolewała, że jej współczesność ignoruje indywidualne potrzeby jednostki – także te wynikające z ludzkiej natury i duchowości. "Wiesz, Misiu, czasem żal mi nie tylko siebie, ale i całego mojego pokolenia, żeśmy się urodzili i wychowali w takim Międzyczasie Obyczajowym: Już nie ma Pana Boga, a jeszcze nie ma komunizmu, nie wiadomo, co wolno, a czego nie wolno, z kim można, a z kim nie można: »Nie ma kryteriów«". "Międzyczasem Obyczajowym" Osiecka nazywała swoje dzieciństwo, które przypadło na czas okupacji hitlerowskiej, i swoją młodość, w którą wkroczyła u zarania Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. Odwilż, której z kolei doświadczyła jako dwudziestoletnia dziewczyna, choć na zawsze pozostała dla niej wydarzeniem inicjacyjnym i przełomowym, przypieczętowała tylko symptomatyczny dla jej pokolenia "brak kryteriów" i typowe dla jej środowiska "bycie pomiędzy". </p> <p> "Wiesz, Misiu, kiedy myślę o swoich romansach, to mi czasem strasznie siebie żal. Boże, ile w tym było sztuczności!! Szkoda, strasznie szkoda, że wtedy się nie chodziło do psychoanalizy, tylko do ZMP!! […] Przecież przez całą wojnę mówiło się u nas tylko »naród i naród«, a przez całe ZMP – »lud i lud«, a dopiero teraz zaczyna się pojękiwać słowo »psychika« i nawet Mietek Rakowski pochyla się nad swoim szoferem i powiada: »Pan Dacko ma klimakterium« (a więc analizuje go duchowo, a nie klasowo, jak go na wsi uczono)" – pisała w 1974 roku w liście do Janusza Minikiewicza.</p> <p> <span>Agnieszka Osiecka</span> (1936–1997) – poetka, autorka tekstów piosenek, pisarka, reżyser teatralny i telewizyjny, dziennikarka. Od 1954 roku związana była ze Studenckim Teatrem Satyryków (STS), gdzie zadebiutowała jako autorka tekstów piosenek. Prowadziła w Polskim Radiu Radiowe Studio Piosenki, które wydało ponad 500 piosenek i pozwoliło na wypromowanie wielu wielkich gwiazd polskiej estrady. Od 1994 roku była związana z Teatrem Atelier w Sopocie,...
Legimi.pl
<p> W życiu, a przede wszystkim w polityce, mamy tendencję do uznawania rzeczy, które się wydarzyły, za nieuchronne. Perspektywa zmienia się wtedy, gdy przypomnimy sobie, jak niewiele dzieliło świat od wygranej Hillary Clinton nad Donaldem Trumpem czy od odrzucenia planu Brexitu. Jak nieoczywista była klęska wyborcza obozu Platformy Obywatelskiej i skala zwycięstwa Prawa i Sprawiedliwości.</p> <p> Seria rozmów prowadzonych co tydzień przez ponad półtora roku pomiędzy Marcinem Makowskim a Matthew Tyrmandem, synem legendarnego pisarza Leopolda Tyrmanda, pozwala przeżyć na nowo kluczowe dla polskiej i zagranicznej polityki wydarzenia. Pomaga również zrozumieć, co doprowadziło do tego, że ciężar geopolityki przesunął się na stronę suwerenności narodowej, republikanizmu i prawicowości oraz dlaczego taki obrót spraw można nazwać punktem zwrotnym.</p> <p> Zaskakująco wiele z przewidywań Tyrmanda sprawdziło się i nadal się sprawdza. Na czym polega sekret dostrzegania wydarzeń, które umknęły oczom setek globalnych analityków? Odpowiedź znajdziecie w tej książce.</p> <p> <i>Nie zawsze się zgadzamy, ale Matthew Tyrmand to autor bardzo interesujący, niekiedy frapujący. Wojownik pióra i nie tylko pióra. Mogę powiedzieć jedno: warto przeczytać. Nawet jeśli ktoś będzie zgrzytał zębami, co i mnie się zdarzyło, to jednak warto, bardzo warto.</i></p> <p> Jarosław Kaczyński</p>
Legimi.pl
<p> Nikt tak nie pisał, dopóki nie pojawił się Jerzy Pilch. A skąd się pojawił i dlaczego, z kogo on i z czego, i kto mu odebrał leworęczność? Tego dowiadujemy się z tej książki, będącej rodzajem dziennika, memuaru, prozy silnie autobiograficznej. Książki bezpowrotnie wciągającej. Nie do zapomnienia.</p> <p> Codzienność krakowskich ulic i Rynku, literackiego światka – małego i dużego, a także ostatnich mieszkańców krainy dzieciństwa pisarza, którzy napotkani nagle na moście Dębnickim objawiają proste prawdy: „Wszystko jedno, czy się ma przed sobą sto lat, rok czy tydzień, zawsze się ma przed sobą wszystko”.</p> <p> „Cóż robi Pilch w swojej książce? Oczywiście pisze (trochę) o aktualiach, «chwyta rzeczywistość na gorąco»… Ale jednocześnie jakby się zastanawiał nad sobą piszącym, nad własną rolą pisarską, nad swoim życiem i jego sensem”.</p> <p> Jerzy Jarzębski</p>
Legimi.pl
<p> Wszyscy znają dzieje podboju Ameryki Północnej: walk i Indianami, ekspansji i kolonizacji Dzikiego Zachodu. Były to czasy wielkich przygód, o których powstało wiele książek i filmów. Ale nie mniej dramatyczny podbój dokonał się na wschód od europejskich granic. Mowa tu o zdobywaniu przez Rosję w wiekach XVI i XVII Syberii.</p> <p> Syberię zamieszkiwały liczne tubylcze plemiona, od XIII wieku władzę nad nimi sprawowali Tatarzy, potomkowie mongolskich najeźdźców, zorganizowani w chanaty, rozciągnięte na rozległych terytoriach – od Uralu po Ocean Spokojny. Na tajemniczych terenach o zapierającej dech przyrodzie.</p> <p> Na te nieprzebyte i niezbadane obszary na początku XVI wieku zwrócił uwagę car Rosji, Iwan IV zwany Groźnym, i wprawił w ruch maszynerię ekspansji. Dokonała się ona za sprawą dwóch sił: Stroganowów – jednej z najbogatszych rodzin kupieckich Rosji, oraz skorych do wszelkiej przygody i wojaczki Kozaków zbiegłych z Ukrainy. Połączenie tych dwóch sił: zaangażowania finansowego kupców i waleczności Kozaków, przyniosło oczekiwany przez Rosjan efekt – w niecałe 150 lat Syberia została zdobyta i otwarta na wyprawy badawczo-odkrywcze oraz kolonizację.</p> <p> Decydującym momentem pierwszej fazy ekspansji, trwającej do penetracji Kamczatki w 1697 roku, była bitwa na Przylądku Czuwaszskim rozegrana w październiku 1582 roku, zakończona zwycięstwem Rosjan nad siłami tatarskimi Chanatu Syberyjskiego. Ataman Jermak Timofiejewicz, dowodzący Kozakami w tej bitwie, zapisał się na kartach dziejów jako zdobywca Syberii.</p>
Legimi.pl