Drugi tom przygód Catwoman - pięknej i niezwykle sprytnej złodziejki z Gotham. Osią albumu jest jedna długa opowieść, którą uzupełnia kilka krótszych. A we wszystkich poznajemy Kobietę Kota w zupełnie innej roli, niż byliśmy do tej pory przyzwyczajeni w historiach o Batmanie. Zanim Selina Kyle została Catwoman, spędziła wiele trudnych lat na East Endzie, najgorszej dzielnicy Gotham City. Niedawno powróciła na stare śmieci, chcąc się poświęcić działalności charytatywnej. Inwestuje miliony skradzionych dolarów w działania prospołeczne w zapomnianej przez świat dzielnicy. Okazuje się jednak, że East End potrzebuje czegoś więcej - prawdziwej obrończyni. Najlepiej takiej, która się tam wychowała i zna ten mały, straszny świat. Komuś jednak zależy na tym, by na East Endzie nic się nie zmieniło. Szaleniec pragnący dokonać na Catwoman osobistej zemsty, chce zniszczyć wszystko, co Selina osiągnęła. Gdy wprowadzi swój okrutny plan w życie, dzielna bohaterka będzie mogła jedynie patrzeć, jak jej ciężka praca znika w płomieniach...Autorem scenariusza jest Ed Brubaker (Kapitan Ameryka, Daredevil, Criminal), kilkakrotny zdobywca Nagrody Eisnera, a twórcą rysunków - wielokrotnie nagradzany (Nagrody Eisnera, Harveya, Shustera) grafik Cameron Stewart (Batman i Robin, The Other Side).
poczytaj.pl
Autor opowiada w książce o zjawisku w Polsce mało znanym: nowojorskim kinie undergroundowym od połowy lat pięćdziesiątych do końca wieku, analizując je przez pryzmat transgresji - manifestacji wolności człowieka. Wkracza na obszar wypowiedzi artystycznych, które nie znają granic, tabu, świętości, nie stronią od przemocy czy seksu. Genius loci tej książki to Nowy Jork, który po czasach ekonomicznej prosperity zaczął w latach sześćdziesiątych XX wieku podupadać, by w latach siedemdziesiątych stać się ekonomicznym i społecznym bankrutem. Jego codziennością były morderstwa, handel narkotykami, prostytucja, gwałty, napady, rozboje, przemoc wobec dzieci, korupcja i bieda. W tej atmosferze i w tej rzeczywistości rodziły się bezkompromisowe zjawiska artystyczne. Anioły nie znają wstydu. Transgresja w kinie Nowego Jorku to opowieść o ludziach, których twórczość kwestionowała porządek tego świata, o artystach, filmowcach, buntownikach z nurtu nowojorskiej kontrkultury i kinowego undergroundu (Kenneth Anger, Jonas Mekas, Jack Smith, Andy Warhol, Barbara Rubin, Carolee Schneemann), no wave cinema (Amos Poe, Eric Mitchell, James Nares, Vivienne Dick, Beth B.), partyzanckiej telewizji (Rain Dance Corporation) i kina transgresji (Nick Zedd, Richard Kern, David Wojnarowicz, Tommy Turner, Lydia Lunch, Tessa Hughes-Freeland, Casandra Stark).
poczytaj.pl
Kiedy w1897 roku James Freer bogaty rolnik zManitoby nakręcił amatorski film obrazujący żniwa na jego rodzinnej farmie nikt nie mógł przypuszczać że jest to moment narodzin kanadyjskiego kina które kilkadziesiąt lat później wyda twórców tak wyrazistych jak David Cronenberg Atom Egoyan Guy Maddin czy Denys Arcand. Grono to stale się poszerza czego dowodem jest kilkunastoosobowa reprezentacja Kanadyjczyków na 9. MFF ENH. Kinematografia kanadyjska to fenomen wyjątkowy - wyzbyta kompleksów wobec hollywoodzkiego Wielkiego Brata nieobciążona tradycją rozmowy znarodem śmiało poczyna sobie zkonwencjami eksperymentuje zformą sonduje przyzwyczajenia masowej widowni nie stroniąc przy tym od kontrowersji. To nie kolejne kino narodowe - pisze wjednym zartykułów zebranych wtomie Jim Leach dowodząc że etykieta kanadyjski oznacza przede wszystkim nieustającą walkę zpochopnym zaszufladkowaniem. Leachowi wtórują inni autorzy - wśród nich Tom McSorley szkicujący charakterystykę kina Quebecu ifilmu eksperymentalnego Brenda Longfellow naświetlająca znaczenie pojęcie Nowa Fala Toronto czy Brenda Austin-Smith opowiadająca oswoistym zagłębiu filmowym wWinnipeg. Jak to możliwe że wKanadzie powstają filmy uniwersalne które - paradoksalnie - nie mogłyby powstać nigdzie indziej Mamy nadzieję że eseje zebrane przez Toma McSorleya wniniejszym tomie pozwolą udzielić odpowiedzi na to pytanie.
poczytaj.pl
Bez Tony ego, heavy metal by nie istniał. To on jest stworzycielem heavy! Tony jest legendą. Wziął rock and roll i zmienił go w heavy metal. Eddie Van Halen Pan Iommi, czyli Mistrz Riffów. To tylko jego wina, że stałem się tym, kim jestem. James Hetfield Tony Iommi jest prawdziwym ojcem Heavy Metalu, wiecznie kreatywnym, genialnym Mistrzem Riffów i jednym z najwspanialszych ludzi na świecie. Brian May Black Sabbath jest podstawą kamieniem węgielnym, na którym wznosi się cały heavy metal. Ian Christie, autor Sound of the Beast. Kompletna historia Heavy Metalu W ostatnich latach działalności Beatlesów, kiedy w Ameryce i Wielkiej Brytanii królowały jeszcze folk i psychodeliczny rock, pojawiło się nowe brzmienie. Brzmienie klasy pracującej, wywodzące się z hard rocka i ostrego bluesa, granego w ubogich, robotniczych dzielnicach. Był to heavy metal, który w przyszłości miał stać się jedną z najważniejszych odmian rock and rolla, a stał za nim nie kto inny, jak tylko Black Sabbath. Trudno przecenić wpływ Black Sabbath, a zwłaszcza jego lidera, gitarzysty i kompozytora, Tony ego Iommi na współczesną muzykę.
poczytaj.pl
Jest to unikalna pozycja wydawnicza o partiach miniaturowych Roberta Jamesa Fischera w przekroju jego błyskotliwej kariery i do końca jego aktywności szachowej. Książka jest bogato zilustrowana zdjęciami oraz ciekawostkami z różnych etapów życia genialnego amerykańskiego szachisty. Robert James Fischer był niepokornym geniuszem, poświęcając siężyciowej pasji, którą były SZACHY.Nie ulegał utartym schematom, zarówno szachowym, jak i przyjętymnormom społecznym. Dlatego jego droga na szachowy tron pełna byładramatycznych zwrotów, wspaniałych zwycięstw, ale i trudno zrozumiałychabsencji, aż do rezygnacji z obrony tytułu mistrza świata FIDE.Do dzisiaj podziwiamy determinację Fischera, zwanego od młodościBobby, w pokonaniu w pojedynkę, całej dominującej przez dekady szacho-wej szkoły radzieckiej z wieloma najwybitniejszymi arcymistrzami na czele!Mecz w Reykjaviku w 1972 roku, gdzie pretendent Robert Fischer pokonałaktualnego championa Borysa Spasskiego, przyczynił się do niebywałegowzrostu popularności szachów na świecie. A także było to największe wy-darzenie w całej historii królewskiej gry, chociaż nazwane tylko MeczemStulecia.
poczytaj.pl
Laszlo Krasznahorkai, Wojciech Vchmielewski, Jacek Podsiadło, James BaldwinNa okładce Agata Romaniuk - Świat ma być realistyczny, ale trochę zaczarowany
poczytaj.pl
Przekład Emilia Zoła, Katarzyna Góral, Magda Heydel, Marta Kurek, Natalia Roguz, Tetiana Sidletska, Wiktoria Wrzesień U źródeł tej książki znajduje się głód rzeczywistości oraz fikcji. Pisanie i czytanie o życiu jest, zdaniem Jamesa Wooda, efektem nigdy nienasycalnego łaknienia, które chwilowo zaspokajamy, zakradłszy się do spiżarni literatury światowej. Sam krytyk głód rzeczywistości karmi właśnie fikcjami, zwłaszcza powieściami n aróżny sposób realistycznymi: Jane Austen, Charlesa Dickensa, Gustavea Flauberta, Henryego Jamesa, Thomasa Manna, Vladimira Nabokova, Lwa Tołstoja i Virginii Woolf.Barwne, pełne humoru i nie oczywistych interpretacyjnych kontekstów eseje stanowią studium zagadnień formy, etyki oraz estetyki dzieła. Wood zastanawia się, jak działają konwencje artystyczne oraz wyobrażone, stwarzane słowem światy jak działa literatura. James Wood (ur. 1965) - krytyk literacki, eseista, powieściopisarz, profesor na Uniwersytecie Harvardzkim. Od 2007 roku publikował szkice na temat literatury najnowszej w The New Yorker, w latach 19921995 prowadził dział krytycznoliteracki w dzienniku Guardian. Za swoje recenzje i omówienia został nagrodzony National Magazine Award (2009). Jego eseje krytyczne zebrano w tomach The Broken Estate. Essays on Literature and Belief(1999),The Irresponsible Self. On Laughter and the Novel (2004),The Fun Stuff: And Other Essays (2012),The Nearest Thing to Life (2015) oraz Serious Noticing.
poczytaj.pl
Rewolucja menedżerów to jedna z najbardziej przenikliwych diagnoz przemian nowoczesnego świata, jakie powstały w XX wieku. James Burnham stawia w niej tezę, że klasyczny kapitalizm oraz socjalizm nie są formami docelowymi organizacji społeczeństw przemysłowych. W ich miejsce wyłania się nowy porządek, w którym realną władzę przejmuje nie klasa właścicieli ani robotników, lecz elita menedżerska: technokraci, administratorzy, eksperci i biurokraci zarządzający państwami, gospodarkami i instytucjami. Autor pokazuje, że proces ten zachodzi niezależnie od oficjalnej ideologii. Nazistowskie Niemcy, Związek Radziecki i Stany Zjednoczone epoki Nowego Ładu mimo fundamentalnych różnic światopoglądowych wykazują zaskakującą zbieżność strukturalną: centralizację decyzji, rozrost aparatu administracyjnego, podporządkowanie gospodarki planowaniu oraz marginalizację tradycyjnej własności prywatnej. Burnham dowodzi, że to właśnie ta wspólna logika zarządzania stanowi prawdziwy fundament nowoczesnej władzy. Rewolucja menedżerów nie jest książką ideologiczną, lecz realistyczną analizą mechanizmów dominacji. Burnham sięga do tradycji Machiavellego, Pareta i Moski, by opisać politykę jako nieustanną walkę elit, w której idee pełnią przede wszystkim funkcję narzędzi legitymizacji.
poczytaj.pl