search results

  1. Holocaust F

    <p> Cezary Zbierzchowski</p> <p> <strong>„Holocaust F</strong>”</p> <p> Końce świata mają w fantastyce malowniczą tradycję. Co jednak, kiedy rozpadają się nie tylko światy, ale też sensy, społeczeństwa, systemy metafizyczne i ontologie?</p> <p> „Holocaust F” Cezarego Zbierzchowskiego to ambitna hard sf w nowoczesnym stylu, kreśląca kształt nieubłaganej przyszłości, opowiadająca o wojnie, w której akcje militarne same w sobie są dziełami sztuki. Jakie tajemnice kryją się w kołysce cradlera? Co w bezmiarze kosmosu odkrył tunelowiec „Heart of Darkness”, który – zapętlony w czasie i przestrzeni – po raz kolejny zbliża się do ziemskiej orbity? Czym jest plazmat, który opuścił Ziemię, a czym freny, które na niej pozostały? Jak walczyć z Szarańczą, zmodyfikowanymi „wampirami” czy zmieniającym rozkład prawdopodobieństwa „morożenoje”? Czy warto ocalić świat, jeśli przeminęło w nim wszystko, o co warto było walczyć?</p> <p> „Holocaust F” to dynamiczna mieszanka energii Strossa, rozmachu wizji Stephensona, pesymizmu Wattsa i więcej niż szczypty szaleństwa Dicka. Takie książki zdarzają się niezwykle rzadko, ale kiedy już się ukazują, niezmiennie stają się wielkim czytelniczym świętem.</p>

    Legimi.pl

  2. Konstantynopol 1453

    <p>"Sułtan był niespokojny, zdawał sobie bowiem sprawę, że jeśli jego ulubieńcy go zawiodą i nie wedrą się do miasta, prowadzenie dalszego oblężenia będzie niemożliwe. Szybko wydawał rozkazy, by chrześcijanie nie zdążyli naprawić szkód wyrządzonych przez Anatolijczyków. Zintensyfikował się ostrzał prowadzony z dział, katapult i łuków. Janczarzy w doskonałym szyku, przy wojskowej muzyce, ruszyli do natarcia. W pierwszej fazie ataku prowadził ich sam sułtan, dopiero przy samej fosie zatrzymał się i wykrzykiwał słowa zachęty do każdej fali janczarów, która go mijała. Doskonale wyszkoleni, uzbrojeni i opancerzeni gwardziści sułtana doszli do palisady." Upadek Cesarstwa Rzymskiego nie spowodował zagłady cywilizacji rzymskiej. Przetrwała, wzbogacona elementami wschodniego chrześcijaństwa, jeszcze tysiąc lat w Cesarstwie Bizantyjskim - które, choć niejeden raz przechodziło kryzys wywołany najazdami Arabów, Persów, Seldżuków, krzyżowców czy Bułgarów, potrafiło w średniowieczu zachować dominującą pozycję na styku Europy, Azji i Afryki. Dopiero zagrożenie ze strony Turków osmańskich okazało się przełomowe i brzemienne w skutkach. Spóźnione i mało energiczne próby pomocy ze strony Europy Zachodniej nie przyniosły powodzenia. W 1453 r. osamotniony Konstantynopol padł. Tysiącletnie cesarstwo odeszło w mrok historii, a miasto - już pod nazwą Stambułu - zostało na kilka stuleci stolicą nowego imperium, Turcji.</p>

    Legimi.pl

  3. Rzęsy na opak

    <p> <span>Gdzieś w Polsce. Zaniedbana, czynszowa kamienica. Małe mieszkanie. W wielodzietnej rodzinie Procyków ojciec popija, mama zajmuje się domem. Świat, poznawany przez nastoletnią i jeszcze bardzo naiwną Olę, daleki jest od ideału. Starszego brata pociągają mętne interesy, młodszy powinien iść do komunii. Ale za co ją urządzić? I wtedy ojciec słyszy w telewizji rozmowę o becikowym... Sugestywna, pełna drażliwej prawdy opowieść o rzeczywistości, w której nie ma miejsca na realizację marzeń, a miłość zabija walka o przetrwanie.</span></p>

    Legimi.pl

  4. Żarna niebios

    <p> Nic, co anielskie, diabelnie nie jest nam obce.</p> <p> Te żarna przemielą Waszą wiarę w zaświaty. Aniołowie paktują z diabłami. Grzeszą pychą. Piją, bywają w burdelach i kasynach. Knują, zabijają, umierają. Z niebiańskiej doskonałości pozostał im tylko doskonały wygląd.</p> <p> Stworzeni na obraz i podobieństwo człowieka, mają nasze słabości. Jak anioł ćpun uzależniony od trawki z Fatimy, anioł stróż czujący niechęć do człowieka, którym przyszło mu się opiekować czy anioł zagłady, który nieszczególnie lubi niszczyć.</p> <p> Nie inaczej z mieszkańcami piekieł. I oni są do bólu... ludzcy. Nic dziwnego, skoro wyszliśmy spod ręki tego samego Boga.</p>

    Legimi.pl

  5. Gry nie tylko miłosne

    <p> Bohaterka powieści, Julia Blenda, jest dziewczyną stuprocentową, bo i nowoczesną – inżynier informatyk! - i rozkosznie staroświecką zarazem. Po ukończeniu studiów w Warszawie chciała pozostać w stolicy, jednak na prośbę rodziców wraca do rodzinnego Włocławka. Choć najlepiej by się czuła w silnych ramionach, najchętniej jakiegoś amanta filmowego, trochę ku własnemu zaskoczeniu znajduje się nagle w mieście, w którym co czwarty mieszkaniec nie ma pracy i którym trzęsą post-peerelowscy dorobkowicze. Julii co prawda udaje się znaleźć pracę, ale przy jej kwalifikacjach 800 złotych nie wydaje się przesadnym uposażeniem. W dodatku szef jest antyfeministą, Julii brakuje wielkomiejskiego życia, jakiego zaznała w Warszawie, a na dodatek odkrywa w firmie niepokojące nieprawidłowości. Jednocześnie znika jeden z pracowników, pojawiają się również anonimowe przesyłki, mające na celu wyłudzenie pieniędzy. W takich warunkach Julia, wyposażona w oręż nieco archaiczny – wierność wartościom – walczy o ocalenie tego, co najważniejsze: przyjaźni i miłości.</p><p> </p>

    Legimi.pl

  6. Listy bardzo intymne

    <p> Maria Biłas-Najmrodzka (absolwentka filologii polskiej) i Elżbieta Narbutt (dziennikarka, z wykształcenia lekarz weterynarii, dziesięć lat temu praktycznie straciła wzrok) napisały pełną ciepła i optymizmu książkę, której treścią jest zwyczajne życie — bez fajerwerków i sensacyjnych doniesień. Po jej lekturze chce się po prostu żyć pełnią życia i PESEL, który – chcąc nie chcąc – mamy w dowodzie, nie ma na to żadnego wpływu. "Bigos w papilotach" jest pierwszą częścią listów napisanych przez dwie przyjaciółki. Ich kontynuację można znaleźć w książce "Żaba w papilotach", która ukazała się nakładem wydawnictwa Czarno na białym.</p> <p> Recenzja Ewy Wilk – tygodnik "Polityka"</p> <p> Książka jak fiolka z pigułkami na spadki nastroju. Można uderzeniowo łyknąć całość w dwie godziny, można dawkować dowolnie wybranymi fragmentami. Bo „Bigos w papilotach” to krótkie listy dwóch kobiet, wdów w wieku emerytalnym, niesłusznie uważanym za zaawansowany, Elżbiety – dziennikarki, która straciła wzrok, i jej przyjaciółki Marii, filolożki. E tam, kobiet, dam z klasą wielką, która objawia się cechą rzadką, prawdziwie arystokratyczną: pełnym poczucia humoru dystansem do siebie samych.</p> <p> Piszą sobie o potyczkach z codziennością dwie stare Bridget Jones, inkrustują te opowieści wspomnieniami i marzeniami. O książkach, mężczyznach i garach piszą, czyli o miłościach i rozkoszach życia. Nawet pieprznie momentami „Bigos” pichcą, ale na pewno nie gorzko. Zamiast goryczy z powodu przemijania, masz nieprzemijającą potrzebę życia, akceptacji świata z jego komputerami, samochodami i wiecznie zagonionymi młodymi. Masz tam kawał prawdy o czasach pokolenia, do którego należą, ale bez rozliczeń i szarpania ran.</p> <p> Jeśli lektura wywołuje łzy, to z powodu zdrowej emocjonalnej mieszanki: rozbawienia, wzruszenia, filozoficznej zadumy. Gotowy materiał na scenę kameralną. Już można sobie wyobrazić, kto mógłby to wziąć na warsztat.</p>

    Legimi.pl

  7. Odkurzanie firmamentu

    <p> Sabina sprząta firmament niebieski, a mówiąc prościej, mieszkania gwiazd. Wcześniej jej życie było bardzo barwne. Córka znanego jubilera i niezła sportsmenka, wychowywała się, jak na peerelowskie czasy w luksusie. Kiedy zaczął się czas przemian, Sabina otwiera ze wspólnikiem kawiarnię, wchodzi w szemrane interesy, a wreszcie plajtuje. Akcja książki rozgrywa się w ciągu dwóch, przełomowych dla bohaterki, tygodni 2008 roku, kiedy została jej do spłacenia ostatnia rata bankowa i piętnaście tysięcy w różnych kasach udzielających pożyczek na dowód osobisty. Od pamiętnej plajty minęło dwanaście lat. Przeszłość jednak lubi powracać. Sabina natyka się na dawnego partnera, który najwyraźniej omotuje kolejną ofiarę. Czy kobiety dadzą sobie radę z nieuczciwym czarusiem? </p><p> </p><p> </p>

    Legimi.pl

  8. Charlotte Bronte i jej siostry śpiące

    <p> <b>Najbardziej znana autorka w historii LITERATURY</b></p><p> <i><b>Pisarka, której dzieła dały podwaliny emancypacji</b></i></p><p> <b>Kobieta kameleon</b></p><p> <i><b>i jedna z największych zagadek literatury</b></i></p><p> <i> </i></p><p> <i><b>CHARLOTTE BRONTË</b></i></p><p> <i> </i></p><p> <b>Wszystko, co wiemy o siostrach Brontë, pochodzi od niej. Ona prowadziła korespondencję i rozmowy z wydawcami. Rękopisy powieści Emily i Anne Brontë nie istnieją. Pierwszy wydawca, który jako jedyny je widział, twierdził, że pisane były jedną ręką. Miało to być pismo ukrywającej się pod męskim pseudonimem Charlotte. Ona z kolei robiła wszystko, aby myślano inaczej. Uwierzono jej. I tak już zostało. </b></p><p> <i><b>Czy Charlotte Brontë stworzyła legendę o trzech genialnych siostrach?</b></i></p><p> <i> </i></p><p> <i>Książka odsłania kulisy życia autorki </i><i>Jane Eyre</i><i>, które obfitowało w dramatyczne wydarzenia. Brontë zadbała, by wiele z nich nigdy nie dotarło do wiadomości publicznej.</i><i> </i>Autor ukazuje, w jaki sposób jej geniusz ukształtowały skomplikowane relacje z mężczyznami – najpierw z bratem, z którym w latach młodzieńczych dzieliła tożsamo<i>ś</i>ć literacką i sympatię do doktryny masońskiej<i>, później z belgijskim nauczycielem,</i> w którym była zakochana, wreszcie z jej wydawcą, którego miała nadzieję poślubić<i>. </i></p><p> <i> </i></p><p> <i>...pozostaje ból tego ostatniego, wyproszonego pożegnania, to beznadziejne drżenie rąk – jeszcze to nie wywietrzało, jeszcze nie zostało zapomniane. Nie lubię tego. </i></p><p> (z listu Charlotte Bront<i>ë</i> do George’a Smitha, 22 września 1851<i>, </i>przeł. Angelika Witkowska)</p><p> <i> </i></p><p> Książka zawiera nigdy nie tłumaczone na język polski listy Emily i Anne Brontë, wspomnienia Charlotte o siostrach i jej przedmowę do <i>Wichrowych Wzgórz</i> oraz wybór wierszy rodzeństwa Brontë w przekładach Krystyny Lenkowskiej, Ludmiły Marjańskiej i Anny Ostrowskiej-Paton.</p><p> </p><p> </p>

    Legimi.pl

  1. Previous Page (Page 48)Next Page (Page 50)